środa, 30 stycznia 2013

Pogaństwo :O



Tak wgryzając się coraz bardziej i bardziej... Nie tylko w mitologię słowian, bo i celtów, germanów, i bautów, greków i zymian troszkę znam, stwierdzam ,że ciekawe mieli poglądy, i strasznie podobne...

Oddawanie czci strumieniowi z którego czerpali wodę, i drzewa które dawały im jedzenie, zwierzętom za mięso... Chmurą za deszcz. Nazywali te wszystkie siły, nazywali i bali się tego czego nie rozumieli.

Myślimy ,że jesteśmy cwani, bo wiemy dlaczego chmury lecą na wschód a nie na zachód, to przecież ciśnienie, wyże, niże i inne bajery. Nauka rośnie w siłę ale wgłębiając się w to wszystko bardziej, może jednak nie wszystko jest takie oczywiste? Wszystko składa się z tego samego, wszystko co istnieje w naszym świecie składa się z materii, kierują nami ściśle określone prawa. Dlaczego więc gardzimy czymś co nie przejawia takiej inteligencji jak nasza? nie przejawia jej wcale. Jak można okazać inteligencję nie mając żadnego ze zmysłów? To tak jakby dusze zamknąć w pudełku, nikt nie będzie wiedział o jej istnieniu.

Gdyby urodziło się dziecko, pozbawione wszystkich zmysłów, nie czuło by dotyku, nie widziało (...), my mogli byśmy stwierdzić, że żyje i istnieje. A ono samo? Mimo iż ma inteligencję, to jak ma ją okazać, gdy nie  ma jak się czegokolwiek uczyć? Nie może myśleć bo nie zna słów? Ale czy to znaczy ,że nie istnieje?




Tak jest z Bogiem, nie możemy go poznać, ujrzeć czy poczuć, nie osiągając jakiegoś poziomu. Ale możemy mu dziękować, w jakiejkolwiek formie, i zwracając się do czegokolwiek, jeśli Bóg jest wszędzie, a w naszym świecie nie ma pustych miejsc, Bóg musi być też wszystkim.

A taki jeden pan kiedyś powiedział "Ja jestem synem Boga, i wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi" po czym mówił o trzech osobach Boskich. Mówię oczywiście o Jezusie, mimo iż nie jestem chrześcijaninem ani katolikiem czy innym z tej dziedziny. Mówię tylko o tym ,że ten pan który zaiste był synem boga, dostrzegł coś więcej i chciał nam to przekazać, a to ,że my oparliśmy na tym subiektywna religię, to tylko nasza wina, bo nie jesteśmy/byliśmy w stanie pojąć tego o czym mówił.



Zanim Bóg stworzył czas, musiał najpierw powstać on sam. Mówiąc ,że był zawsze możemy określić sferę bez czasową, kiedy nie ma czym mierzyć momentu, bo moment nie istnieje można mówić o tym ,że coś było, jest i będzie wieczne. Powstał w duchu świętym, w nieskończonym oceanie "energii", stworzył czas i wszechświat - czyli czasoprzestrzeń. I czasoprzestrzeń jest dzieckiem Boga, jak i jego trzecią częścią. Więc wszyscy w jakimś stopniu, i wszystko co nas otacza jest Bogiem :) Jeśli bardziej logiczne są dla was przesłania o mitach i legendach to się w to nie wtrącam, być może muszę dojrzeć by wierzyć tak jak wy, a być może to wy jesteście za mną.

wtorek, 29 stycznia 2013

Sen jest mi niekorzystny...

Zastanawiałem się rano o 4:PM (lol) czy mozna się tak wypaczycć umysłowo, mysląc o hiperabstrakcyjno-teoretycznych tematach. Wczoraj tyle czytałem i tyle emocji przeze mnie przemknęło ,że zasnąłem koło 6:AM rano a obudziłem się o 4:PM.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=257358874311246&set=a.256140611099739.55188.100001114068087&type=1&theater
autor: Jakub Nakielski
Za dużo myśli w głowie, nachalne poszukiwanie prawdy w tym całym labiryncie życia... Wszystko co istnieje, nawet komiks narysowany przez 10 latka ma jakiś sens, wpływ na ten komiks i historie w nim zawartą ma tak wiele czynników... A skoro głupi komiks jest tak zależny, to i wszystko co powstało musi mieć zależność. (mało odkrywcze) Dążę jednak do poznania tych wszystkich nie łączących się w całość głupotek, religijno-duchowo-filocoficzno-światopoglądowych... Bo musi w nich być jakaś powtarzająca się prawda, skoro istnieją wszystkie... równolegle na tym samym świecie. Dzieli je tylko czas w którym ktoś o nich wspomniał, ktoś je zakwestionował, a czas to złudna bariera, iluzja. Skoro wszystko miało początek w "momencie" w którym czas nie istniał...


W taki własnie sposób, z filozofii, i nauki, przekierowałem się chwilowo, na teologie, religioznawstwo, demonologię, mitologię, obrządki, gusła, duchy i mniejsze bóstwa... 
Może coś odkryję...

Rozpisał bym się bardziej ale muszę/chce spadać na spacer z psem i Wiedźmą o włosach moro :O


Mik/Mak - ro - KOSMOS


"Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem. Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej rzeczywistości."

                                                    Hélder Câmara


Rozkminy o życiu, egzystencji... ale i o odczarowaniu strzygi w kokonie z kołdry (bez pościeli)
Koncerty, pożegnania, libacje, nowe znajomości, zaskoczenia, pustka, edukacja... To się u mnie dzieje.
Więc to by było na tyle - tak dla tych co moja prywatność ich obchodzi.
"-No tam mieszkają 16letnie 20tolatki.
 No co ty?! Hi hi hi hi hi!"

Oj Kuba i te siwe włosy!! Haha !








Jeden krzyż "miliardy" symboli, nawet alchemia z wiedźmina się znalazła :O


______________________________________________

"Leksykon religioznawstwa" zwraca uwagę, że "krzyż ze swoimi czterema ramionami i symetrią, ma mieć głębokie znaczenie metafizyczne. Jako wyznacznik kwadratu określa duszę ludzką jako mikrokosmos, postać zbliżoną do indyjskiej mandali - kwadratowego planu psychiki. Zaś jako wyznacznik okręgu zbudowanego na czterech równych ramionach obrazuje makrokosmos. I ten mały, osobisty, i ten duży, wszechświatowy, mają wspólne centrum na skrzyżowaniu obu osi..."

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Return, Reback czy coś tam...

Jestem! My dear SAW!



<3




Zaraz wybywam, do takiego jednego pana co może będzie kiedyś moim przyjacielem, chuj know :D Hymhym ! Ale czekam na mamusię, bo ma przyjść z jakimś jedzonkiem ! Muszę się przejść do Klaudyny po pieniążki, bo muszę oddać za sweterek :D









 









Taaa, naszo mnie na samojeby, nigdy jakoś nie robiłem tak od siebie samemu sobie zdjęć, a przydadzą mi się aktualne, ale nie jestem taki piękny jak "L" :<















Ssssspadam :D


Va'fail again !

RED-like-WHITE

6:30 prosy, dawno tak wcześnie się nie obudziłem, raczej szedłem o takiej godzinie spać. Biało czerwony autobus, walący średnio 70/h przez niemal 400km... Jasne maja wi-fi szkoda tylko ,że ja mam zepsutą baterie od lapka. Kacper ma Tableta, to mu ukradnę meybe ^^

Spróbuję pomedytować, mam nadzieje ,że ogarnę by było mi wygodnie, i przyśpieszę sobie czas.
I tym razem zajmę się fizjologia przed a nie w trakcie jazdy :O

Przez fanpage Death Note znów wróciłem do tej kozackiej, cudownej, muzyki ! JO!

Najtrudniej zapomina się o ludziach, kiedy musimy a nie chcemy o nich zapomnieć. Secound time się wjeba*em w taki syf :O Dobrze ,że teraz ma to "mniejsze" skutki. c'nie Mery Est?

Hmm, chce mi się i nie chce, wracam do świata żywych, owszem. I chyba gdybym nie znał i nie był w trakcie poznawania ciekawych ludzi z tamtych okolic (taaa, o tobie mowa :> ) - to mógłbym tu zamieszkać.
Mógłbym zamieszkać gdziekolwiek, ale jestem w trakcie nauki samodyscypliny, motywacji, skrupulatnie muszę to nadrabiać. Od jutra wracam do biegania, kolanko się naprawiło, ale po basenie mam zakwasy, i boli mnie pachwina (lewa jak by kogos to ciekawiło) Boli mnie też lewa ręka, ale już słabiej, a to przez upór przez który opierając się kilka-h na łokciu pisałem w nocy z pewnym Kimś. Jednoręka żaba zawsze spoko.

sorry za jakość ale musze spadac z kompa .... -.-

Wejścia na Bloga