wtorek, 16 kwietnia 2013

Reklama = Przesycona widzialność...

Panuję nad umysłem, a wpadłem w klatkę. Jak kiedyś śniła mi się taka jedna, teraz śni mi się druga. Masakra, uwielbiam te sny, ale irytuje mnie fakt iż ,tak nagle przestaliśmy się znać. I odległość która nas podzieliła... Przez sam fakt iż jesteś szczęśliwa, nie chcę nawet do Ciebie pisać. Egoiści, wszyscy egoiści... Czym szybciej o sobie zapomnimy tym lepiej to zniesiemy? To tylko twoje podejście... Egoiści wszędzie...

Gdyby życie było jak gra w karty, pewnie bym je przejebał - na szczęście mam więcej wyborów niż kilka na turę, i większy wpływa na siłę każdej z nich. Pobiegał bym ;o

To pierwsza moja wiosna od kiedy kocham życie ;o I niby tylko zrobiło się troszkę cieplej, lecz powietrze ma już inny posmak, smakuje tak świeżo tak nowo, a za razem tak znajomo dobrze :3

"Zawsze łamało go w kościach kiedy chmurą się zbierało na deszcz..."

Strzela mi, w karku, od niepamiętnych czasów, strzela.. I do tego stopnia strzelanie na siłe weszło mi w nawyk ,iż nie wiem czy nie będzie to kiedyś miało skutków ubocznych. Hmm, tej zimy mało kopałem w drzewa by spadł z nich śnieg! Tej zimy zdecydowanie częściej byłem szczęśliwy niż jakiejkolwiek innej, a i częściej leżałem z kimś w śniegu... nooo albo na lodzie XD

SAO po raz trzeci, nie no spoko, ale Death Note bym obejrzał po raz piąty ;o

Pobieram Vindictusa, kolejna gra która ukradnie mój cenny czas którym nie potrafię JESZCZE dobrze gospodarować... I oglądałem gameplay starcrafta <3 i znów mi się wkręcił :<

Tragedia, czytam zadania z matematyki z gimnazjum i sama świadomość jak bardzo bezsensowne jest uczeniee się tego, działa na mnie tak destrukcyjnie iż nie mam ochoty w ogóle tego umieć, co za tym idzie, nie wiem jak tego typu zadania rozwiązać , z samego założenia ,że nie lubię takich śmieci trzymać w głowie.

"(...)kim dla mnie mógłbyś być..."

No i tak to wygląda, że bym sobie otworzył okno i zapalił, a nie mam co ;o Bo mam wrażenie ,że za oknem to wszystko iluzja jest i magia i zdarza się raz na milion. Wróżki tam latają ze skrzydełkami w górę i w dół, niektóre uczą się latać dopiero - urocze ;o

środa, 10 kwietnia 2013

Ile jeszcze expa - bosz.... -.-

Expie, expie i expie, a nie mogę wbić na nową rangę...
Szkoda ,że w życiu nie ma takiego numerkowego przelicznika, i bariery po której osiągnięciu wbija się na wyższy poziom. Brakuje mi pewnej rzeczy, brakuje mi "braku interesowności". Co chwile rozmawiam z ludźmi na niższym lub wyższym poziomie intelektualno-świadomościowym i mimowolnie wyrażam własne zdanie,opinie, na temat różnistych rzeczy. Uświadamianie ludzi ,że myślą w mało bezpieczny i zdrowy dla nich sposób - też chciał bym ograniczyć. Wiem ,że mogę im pomóc, odbiegając od nich poziomem, wtedy zauważą , że mimo iż przechodzę obok nich nie widzę ich, bo są dla mnie bezwartościowi. Może wtedy się obudzą? Nie chodzi mi o to ,że jestem wyznacznikiem fajności, a raczej o to iż więcej ktoś może się nauczyć nie przez to ,że mu coś nagadam, albo skomentuje jego zachowanie, a na informacji zwrotnej innego typu.

"Jak brzmi DLA CIEBIE definicja "normalności" ?
być sobą a nie udawać kogoś innego."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Limbo_(gra_komputerowa)


Polecam ^^

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Iluzja...


ciekawy materiał

Stałość materii, przełomowe odkrycia fizyki które ukazują nam jak małe są subatomowe cząstki...
I! Nie są materialne ?! Ciekawostka, dla nie wgłębionych (fajnie brzmiąca struktura słowna) : zbiór energii o konkretnej częstotliwości formuje materię :O Częstotliwości jest w założeniu nieskończenie wiele. Ale nie do tego zmierzam... Chodzi o to iż, skoro najmniejsza część nas jest niematerialna, i wpływ na nią ma pole elektromagnetyczne, które sama w sobie również wytwarza, to kiedy poprowadzić świadomość do zmiany częstotliwości najmniejszych cząstek nas samych, mogli byśmy mieć na siebie wpływ iście elementarny ;o

Pole morficzne potrafi za pomocą pola elektromagnetycznego, przesyłać informacje niemal identycznie co neurony naszego mózgu, trzeba znać tylko adres i częstotliwość przekazu. Udowodniono naukowo iż jest to możliwe w mierzalnej skali.

Ale kiedy przyjąć ,że wszystko co nas otacza w tej skali femtometrowej jest tym samym? Jest energią? "Wibracją", to może się okazać ,że nośnikiem takich informacji może być "wszystko"...
to taki efekt domina, kiedy popchniemy jeden klocek, a nic innego prócz niego (i grawitacji) nie będzie miało na niego wpływu, to kolejne klocki przewracać się będą aż do ostatniego.



Fale mózgowe, są częstotliwościami, możemy zauważyć w trakcie snu, iż będąc w fazie Rem, egzystujemy w innym świecie, i (z reguły) ani nie kwestionujemy jego istnienia, ani nie dezoriętuje nas hiperbolistyczna abstrakcyjność wydarzeń do których dochodzi w trakcie snu. Jest tak ponieważ owa częstotliwość, otwiera nam świadomość na nowe doznania, widzimy inaczej (nie więcej ani mniej). Stan wibracyjny w który wchodzimy w trakcie snu, jest bezpośrednio uzależniony od naszego pseudo-fizycznego życia. Opiera on się na doświadczeniu zdobytemu na tym poziomie wibracji jaki jesteśmy w stanie doświadczać, na TYM własnie poziomie wibracji, na jakim JE doświadczamy TERAZ. Mając kamerę, wiemy iż nagrywa ona X - klatek na sekundę.
I mając nawet kamerę która nagrywa takich klatek 200/s jest szansa iż nie zarejestrujemy obiektu który porusza się z prędkością "201 klatek na sekundę". Jesteśmy jednak w stanie zarejestrować każdy ruch mniejszy lub równy ilości k/s którą dysponuje nasza kamera.

Funkcjonując na określonym poziomie wibracji (okreslonej częstotliwości) jesteśmy w stanie dostrzec tylko te o niższej bądź równej częstotliwości. Każda wyższa częstotliwość jest dla nas trudniej dostępna, niektóre są nie dostępne wcale.

Świadomość pomaga ogarnąć nam ten cały chaos jakiego doświadczamy na bazie naszych zmysłów, które są odbiornikami częstotliwości które w owej wibracji jesteśmy w stanie doświadczać. Lecz częstotliwości jest znaczeni więcej, a doświadczyć ich będziemy mogli dopiero wtedy gdy sami zwiększymy swoją częstotliwość.

To fascynujące o jak wielu "rzeczach" nie wiemy, choć są obok nas. Znany nam jest tylko pseudo-fizyczny wymiar, jak i ten wewnętrzny (odzwierciedlający naszą wibrację). Wszystko czego doświadczamy, od dźwięku, do promieni światła, ma tak mała częstotliwość wibracji, że gęstnieje, tworząc "materię". Dlatego dostrzegamy tylko materialne obiekty, mierzymy materialne siły.
Ale skoro czysta energia nie jest materią, to odkrywając to, i badając jesteśmy już na dobrej drodze.


"All is Wibrations Dude ! "

sobota, 6 kwietnia 2013

Tytuł posta...

Jaram się swobodą z jaką wyrażam siebie. Ale czy komuś to nie przeszkadza?

Słodkich snów...

Tak jest zawsze, dlaczego jak obudzę się wcześnie rano to first - muszę się kitrać by mama nie myślała ,że siedziałem cała noc - bo tego nie lubi. Po drugie , zaczyna chcieć mi się spać po około 2h po przebudzeniu. Trzecie... O_O DLACZEGO kurfa wszyscy śpicie o tej godzinie!? W weekend?! Nienormalni, sen pozbawia świadomości upływu czasu, więc marnujecie weekend!

Tak wam się do szkoły i pracy spieszy?

I jeszcze lapek mi robi za grzejnik... Otwieram okno - wywaliłem z pokoju kwiata i się moja alergia skończyła! (mówiłem ,że to alergia na "palmę galilejską" O_O !! ) Ale nie! Wkręcił sobie alergię! Przecież nic nie pyli! A krew sie z nosa leje od przeziębienia tak? Bo chyba tak mocno w nos nie dostałem! Uwielbiam taka letnia krew! Ogólnie strasznie fajny ma kolor i taką specyficzną gęstość niejednolitą, takie smugi na niej zostają jak na powierzchni kałuży n[. benzyny, albo mydlin!
Szybko zasycha, przynajmniej moje krzepniaczki i krzeplinki, daja radę!

Zaczynam się pocić, i to jeszcze na posladach, leżę zawinięty w kokon, (leże w pół siadzie - spoko) i właśnie w dupe mi najcieplej. (otwiera okno) - mmm przepowiadam ciepełko :D

Ogólnie, tylko ja mam wrażenie ,że w nocy jest mniej chmur i mniej wieje niż w dzień - taka zależność? Nie wiem jak to wyjaśnić, ale bardzo często to obserwuję ;o Zrobi bym komuś telepatyczną pobudkę ale no cóż, właśnie jakoś mijają 2h od mojego obudzenia się, i robię się senny (PLACEkBO)

Słyszę przeciąg, i słyszę gołębia gdzieś za oknem, kruka, kilka wron i jakieś wrublowate ptaszki. Nooo kruk daje o sobie znać!! :) Lubię kruki! A wczoraj idąc parkiem spotkałem dwie kaczuchy, taka parka sobie wędrowała, i były zmuszone zejść ze ścieżki, bo szedłem (prawo silniejszego) i pan kaczor powolutku wszedł sobie w śnieg, zaś kaczorowa (kaczka) się zeschizowała i odleciała do stawu )pan kaczor ofcorse za nią) nienormalna ta kaczorowa ;o Ale miała śmierć w oczach!

Coś mi stuka na korytarzu, pewnie znów jakiś duszek się szlaja ~.~

Uwielbiam poranki za ciszę i subtelne błękitne niebo, przełamujące się od wschodu w różniste barwy <3 CUTE

Nic mądrego nie napiszę, bo chyba już wiem na czym polega mądrość ;o

Wejścia na Bloga