poniedziałek, 2 grudnia 2013

Subtelnie

Zamówiłem na dziś pogodę taką jaką chciałaś :) Masz słońce masz malutki wiaterek i masz zimniutko w łapki :) Mam nadzieje ,że trafiłem w gust z obrazem nieba, i ,że chmur nie jest za mało ani za dużo, planuję wepchnąć ich trochę na zachodzie koło 16/17 co by niebo nam się zaczerwieniło.

Dopiero co skończyłem myśleć o mgle, to zacząłem myśleć o słońcu, a potem o zbiorowej świadomości grup (jakichkolwiek). Przez te łabędzie które leciały przed chwilą nad rzeką. Nie miały lidera, wyprzedzały się, wymieniały kolejność lotu, a i tak podążały w jednym dobrze znanym wszystkim kierunku. Nic nie mogło ich rozproszyć, żadna indywidualna chęć jednostki, do zrobienia czego innego. Mam wrażenie ,że tak działa policja...

Joo policja, wojsko, to wszystko... "grupy" z poczuciem obowiązku. Chorym poczuciem obowiązku.
Dziwię się ,że Ci co mają faktyczną władzę mają ją tylko na papierze, a mimo to nadal ją mają. Kto doszukiwał by się zamachu stanu u miliona policjantów gdyby nagle chcieli obalić rząd? Nie było by organu, żadnej grupy która mogła by choćby dokonać aresztowania na taką skalę. Kto skazał by sędziów gdyby sami sędziowie przestali sędziować?

Ludzie w grupach funkcjonują jako grupa, ale jako grupa nie myślą - to przykre..

niedziela, 1 grudnia 2013

Senne Rozkminiania / Wzorce Budulcowe Charakteru

Senne Rozkminiania....

Nadal nie doszedłem do punktu w którym wiedział bym, co jest ważna DLA MNIE. Wiem ,że by spełniać marzenia musza pochodzić one z serca, być spójne z naszą wibracją i co najważniejsze musimy pragnąć ich spełnienia.Zastanawiam się czy moim pragnieniem nie staje się powoli pragnienie pełniejszego odczuwania.

Nie mogę nadal pojąć jak to możliwe ,że we śnie mam wspomnienia które ani nie są wynikiem innego snu, ani mostem miedzy "tam" a "tu". Po prostu jeszcze tego nie ogarniam. Miewam nieraz sny wielopoziomowe, ale są całkiem czym innym niż "wspomnienia senne". Czym więcej odkrywam, czym bardziej ten stan poznaję, tym bardziej wciągają mnie jego nieścisłości i ewenementy.

W snach doświadczam sytuacji-doświadczania przeze mnie pozornie normalnych rzeczy, w specyficznie pełny i dojrzały sposób jakiego brakuje mi w tej rzeczywistości. Często myślę ,że to tam jest moje miejsce, stamtąd pochodzę. Minimalizm ego-świadomości jakim się tam posługuję, jest najbardziej optymalny jaki mogę sobie wyobrazić.

I Ci ludzie... Ludzie których spotykam właśnie w tamtym świecie, tak wyjątkowi ,że nie maja porównania z kimkolwiek kogo znam czy znałem w tej wspólnej fizycznej przestrzeni. A co jeśli ukazują mi prawdziwość wszystkich ludzi których codziennie mijam? Co jeśli to jakich ich tam spotykam ma pokazać mi jacy mogą się stać, porzucając przekonania, zgubne wzorce - będąc po prostu sobą? A co jeśli to sygnał dla mnie? Może zacznę postrzegać ludzi w taki sposób kiedy to ja pozbędę się z mojego bio-fizycznego komputera wszystkich wirusów?
Bo jednak jedyną wspólną cechą w postrzeganiu tych obu światów jest fakt iż, to ja je postrzegam! Tutaj przez ograniczone 5 wlotami fizyczne pudło na duszę, zwane ciałem. Tam niczym konkretnym. Ale nadal JA sam, nie ważne w jakiej formie jestem punktem wspólnym.

Wzorce Budulcowe Charakteru...
Zauważam od jakiegoś czasu nie tyle dziwne zjawisko co pewną regularność, nie mam pojęcia skąd dokładnie wynika, lecz jestem pewien jej odbioru. Spotykając się z ludźmi, mam wrażenie ,że są oni mieszankom zachowań innych osób które znam/znałem z bazą charakteru tej indywidualnej osoby. Miewam nieraz wrażenie ,że przebywam przez kilka sekund w otoczeniu osób w których otoczeniu faktycznie nie przebywam. Nie chodzi o schizofreniczne "odpierdalajtusy". Po prostu pewne konkretne zachowania, przypisane mam do pewnych konkretnych osób. I tak kiedy rozmawiam z kimś, lądujemy w swoim świecie tematycznym, i badamy którąś ze ścieżek - NAGLE - ni stąd, ni zowąd w ciele tej osoby pojawia się ktoś inny. Ktoś opowiadający o sposobie postrzegania tej istoty z którą się komunikuję, ale jakby nie będący tą istotą. Człowiek potrafi zachować się dokładnie tak jak osoba której nie miał nawet szansy poznać. To bardzo ciekawe, mówię tutaj o konkretnej gestykulacji, połączonej z wyrazem twarzy i intonacją głosek i akcentu na końcu zdania. Nawet celowo chcąc to naśladować trudno było by to tak w pełni odwzorować

To tak jakby była skończona liczba zachowań, i była szansa na to ,że spotka się kilka osób które zachowują się w marginalnych sytuacjach identycznie. Z drugiej strony jeżeli wszyscy jesteśmy jednością, to może sama potrzeba doświadczania przeze mnie osoby z która mój kontakt jest np. utrudniony, manifestuje się w takiej formie w postaci kwantowego skoku informacji ? Przesłanie wzorca zachowań, z jednej duszy do drugiej? Tak by mogła zachować się identycznie?

Tak bardzo zwyczajne prawda, "chłopakowi wydaje się ,że ktoś zachowuje się identycznie..." - "ale mi ciekawostka". A I OWSZEM ! Bo nie chodzi o zachowanie się identycznie a o obcowanie przez kilka sekund z inną osobą, jakby wymianą ciała fizycznego. Nie chce komuś mówić - "zachowałeś się tak jak ktoś tam - kogo znam" To mało budujące - tak myślę. Dlatego szukam innego rozwiązania. Proste rozwiązania ponoć są najlepsze. Może naprawdę to tylko i wyłącznie moje chęć doświadczenia emocji towarzyszącej odebraniu przeze mnie takiego zjawiska ?

piątek, 22 listopada 2013

Matrix, przesuń tę płachtę która udaje ścianę !

Nie mogę cały czas przecierpieć tego ,że ludzie kupują tak dużo zbędnych przedmiotów, tak bardzo marnują wodę i jedzenie... Sprzedają swoje życie za pieniądze by się nawpierdalać i oddać te same pieniądze swoim pracodawcą.

"Zapierdalaj za mnie, ja Ci dam w zamian żreć, ale pamiętaj musisz zapierdalać..."
Zacznijmy bardziej widzieć niż patrzyć....
Tak trudno przeanalizować ostatnie kilkadziesiąt lat tej przekłamanej historii którą nam na złotej tacy podają media i rządy? Ktoś wpadł po prostu na genialny pomysł ktoś bardzo dobrze wiedział ,że dyktatura nie zadziała a jednak ją promował. Wszystko tylko po to by zakuć nas w inne bardziej subtelne łańcuchy. W których teraz skuci siedzimy w domu po 15tej i zmęczeni dniem oglądamy durne programatory w TV, albo zapierdalamy na chlebek. 8h dziennie 5 dni w tygodniu za piepszone 1500zł. Które i tak wydajemy:
-na mieszkanie, mimo ,że grunt nie powinien nikogo kosztować, nikt niczego na tym nie traci ,że gdzieś stoi dom.
-na prąd i benzynę do samochodu mimo ,że 50 lat temu zbudowali już działające maszyny produkujące nieskończoną energię, lepiej zamknąć elektrownie słoneczne, bo się ropa nie sprzeda.
-na jedzenie, na taką masę jedzenia, kiedy potrzebujemy tak niewiele, lubimy wpierdalać oj lubimy, ale czy ktokolwiek z nas czół kiedyś głów? Jemy dla smaku i z nudów - taka prawda...
-ale nie zapomnijmy oddać trochę na państwo, przecież państwo musi za pieniądze ateistów wspierać kościół, przecież państwo musi nam budować drogi byśmy mieli po co wydawać pieniądze na samochód i benzynę, jasne najlepiej całą ziemię betonem zalać, ciekawe jak będzie oddychać. Proponuję zawinąć się folią i sprawdzić co się stanie... Ale gdzieś tam na końcu powiedzą ci :

"Starość już nie istnieje, wyparła ją medycyna."

Powiedz to tym który do końca swojego życia będą pracowali. Po co ta złudna abstrakcyjna wersja "emerytury". Dłużej pracujesz, szybciej zdychasz, mniej na ciebie wydamy. Skąd te kolejki w NFZ?
Umrze - problem z głowy.

I najważniejsze ! Dlaczego wszyscy to wiedzą, a nikt łącznie ze mną nie ruszy dupy i się tym nie zajmie?

"Samemu nic nie zmienisz..."



DO CHOLERY !!!! Samemu stworzę ideę - "a idee są kuloodporne" !

piątek, 15 listopada 2013

Świadomy Sen , dude...

Jako ,iż zapowiedziałem - tako ,iż nagrałem. Chaos i zamęt, wkradł się do mojego nagrania które podzieliłem na sześć 8(+/-)towych części. Chciałem wycinać jakieś wstawki kiedy to sobie popijam wodę o gadam głupoty o tym ,że polecam wodę z kranu, bo według mnie napaja lepiej niż butelkowana, czy też zastanawiam się do czego nawiązać, szukam słowa, czy od tak gubię się we własnych myślach. Uznałem jednak ,że :

1. Nie chce mi się bawić w to całe wycinanie scenek.
2. Taki już jestem, to moja natura, i nie będę tego ukrywał, nie jestem produktem komercyjnym który ma się      komukolwiek podobać. To chyba takie ludzkie pomylić się w trakcie słowotoku ?

Na razie 2częsci bo nie miałem czasu wrzucić pozostałych :D

Wejścia na Bloga