poniedziałek, 20 stycznia 2014

Za jasno mi :O

Czas - leci mi tak szybko :O
Wydaje mi się ,że nie mam czasu na pewne rzeczy, a kiedy mam go masę, to ide spać ;o
lol. 
"Problemem ekonomii i gospodarki świata, jest oparcie samych definicji tych pojęć na pieniądzu."
@Pozytywizm się zajmuje / nie opierają się/ że biorą pozytywne doświadczenia / hmmm/niewiem/ no pozytywizm, czyli oni uważają ,ze tylko to co się da stwierddzic w sposób pozytywny czyli przez doświadczenia mozea uznać za dobre.

@Postęp w nauce:
Teoria ewolucji (dobór naturalny)
Przystosowanie do środowiska.

Nauki społeczne :
Historia walki społeczeństw o przetrwanie.
Fizyka
Promienie X (przenikanie materii)
Promieniotwórczość
Skłodowska : Polon i rad
20w - teoria względnosci
Nauki humanistyczne:
Krytycznośc w obec religii i legend
Nauki przyrodnicze :
Wpływ natury na rozwój ludzkości (klimat, środowisko).

II rewolucja przemysłowa :

stany i japonia ++
nowe wynalazki i zmiany cywilizacyjne
silniki parowe
prądnica elektryczna
żarówka
elektrownia miejska (lodówki, żelazka)
silnik spalinowy (ropa benzyna)





W życiu każdej istoty w pewnym momencie jej odczuwania dochodzi do skoku. Tak jak mucha pierwszy raz spotyka pająka tak człowiek natrafia na coś co każe mu wypaść z dotychczasowej orbity. Jeśli się temu podda, jego życie przybierze całkowicie nie znany mu kształt, jeśli nie - całe dalsze życie będzie płynął pod prąd, zapominając o tym kim jest, gdzie jest, i dlaczego.
Wieczory i poranki, niczym powycinane kadry najlepszej klasy kinowych filmów. Urzekające swoją wzniosłością. Prowokujące do wychwalania reżysera. Wychwalania jego geniuszu, ujrzenia tych zwykłych miejsc, z tej niezwykłej perspektywy.
Każdy z nas jest reżyserem swojego życia. Każdy ogląda je na takim poziomie na jakim wydaje mu się ,że dobrym jest reżyserem. Dobrym jest w tym co robi. Kiedy nasze życie się nam nie podoba, zganiamy winę na otoczenie, wystarczyło by jednak byśmy dokształcili nasze reżyserskie umiejętności, i ukazali je samym sobie z perspektywy o której nawet nam się nie śniło...

Ciemnowłosy chłopak w kapturze, szedł słabo oświetloną mało uczęszczaną ulicą. Przyglądał się jak na mokrym betonie rozmazują się refleksy, i załamują cienie. Przyśpieszył kiedy ujrzał czerwone światło dla samochodów przy przejściu dla pieszych głównej ulicy, którą musiał przekroczyć by dotrzeć w końcu do domu. Białe za dnia, czerwone kilka sekund temu, teraz zaś zielone pasy na jezdni, szybko zaczęły migać.
Spojrzał w górę na sygnalizator, który właśnie przełączał się znów na czerwone światło, z symbolem stojącego człowieka. Skręcił w lewo i zniknął...

-Ciekawe pod jakim kontem trzeba patrzyć na cień by przestał być widoczny.. Zależy to od układu względem obserwatora? Ciekawe jak duży wpływ na obserwacje ma kąt padania światła... To dziwne, a raczej ciekawe, że kiedy mijam drzewo za którym równolegle do mojej trasy jest kilka lamp, w zależności od tego gdzie się znajduję widzę jeden cień.. dwa, nieraz zanikają po sobie, nieraz są trzy, a niekiedy wcale nie ma czegoś takiego jak cień...

Pierwszy przycisk na domofonie wydał znajomy dźwięk, kolejne pięć, znana kombinację hasła. Szarpnięcie za klamkę, otworzenie pary drzwi. Schody...

-Nie pamiętam jak tu doszedłem. Wiem którędy ale nie pamiętam... Zjawisko teleportu świadomościowego. Bycie w nie bycie.. Pamiętam jak zastanawiałem się jak zachowuje się ciało kiedy jestem nieobecny.. Teraz już wiem. Zachowuje się tak jakbym zachowywał się będąc świadomy, podświadomość kreuje moje zachowania na bazie świadomych prawdopodobieństw moich zachowań.. Wychodzi na to ,że ktoś idący obok nie zauważy ,że mija puste ciało.. Gdyby wyłączać się tak celowo, np. w trakcie wykonywania jakiejś pracy, zlecać podświadomości wykonanie zadania, kiedy "my" byli byśmy całkiem gdzie indziej...

niedziela, 5 stycznia 2014

Skąplikowane w swej prostocie...



Jakby mam wrażenie ,że twierdzenia pewnych uczonych ,że "wzór na wszystko" jest zapewne prosty, i banalny.. Tak jak w wzór na wszystko nie istnieje, choć można go zapisać osobno dla każdej z wyższych gęstości czucia, a co za tym idzie dla każdego wyższego wymiaru. Nie jest on wcale taki prosty...
Mógłby być i może, ale nie jest. Nie opiszemy wzorem wszechświata skoro cały czas się zmienia, a zasady jego zmiany również podlegają zmianie...

Ok. możemy opisać prawa fizyki, prawa kosmiczne, próbujemy połączyć fizykę ortodoksyjna z fizyką kwantową. Sam fakt tego ,że fizyka kwantowa całkowicie odwraca do góry nogami założenia fizyki ortodoksyjnej, a mimo to wszystko nadal trzyma się kupy, jest niesłychane, i magiczne w pewnym sensie. To tylko ukazuje jak daleko od sedna jesteśmy. Zakładając ,że się uda, to kolejna drobina piasku w oceanie (chodź i ocean to mało precyzyjne określenie - nie o precyzję tu chodzi..), w oceanicznym bezkresie wszystkiego co jest. Pozostaje tak wiele zjawisk nie do zbadania dla nas w takiej formie, dla nas bogów z skorupą na plecach, która nas spowalnia i dopuszcza tylko 5 rodzajów wibracji. Możemy w najlepszym przypadku zbadać wszystko co nas dotyczy, ale po pierwsze zmysłów nie istnieje tylko 5, i na to mamy dowody w okół siebie. I tu zaczynają się spekulacje...

Jak śmiemy sądzić ,że drzewo nie doświadcza, skoro jest ? Albo kamień? Może w jakiś sposób filtruje on innego typu wibracje i również zapisuje je w swojej duchowej, energetycznej, subtelnej postaci ? Tak, to gdybanie, ale czy to wszystko w okół nie wydaje się zbyt nudne, czy aby uświadomienie sobie ,że wszystko jest połączone ze sobą również w inny sposób niżeli łańcuchem pokarmowym, czy taka perspektywa nie jest wzniosła?

Otóż wzór na wszystko jest banalny, i go tutaj przedstawię :

J*[-∞Hz*∞Hz] = j

'J' - JA
'j' - ja

Ma on związek z wszystkim co jest, można by zapisać go w postaci E=mc2 Ale ktoś już odkrył ,że wzór jest niepełny. To ,że wszystko jest energią każdy wie (każdy nie ignorant). Chodzi bardziej o jedno i drugie JA i ja które panują nad wszelaką energią. By na spokojnym morzu pojawiła się fala wystarczyło by ,żeby jedna kropla wody poprosiła inne o konkretną zmianę w strukturze. Tak samo jest z energią, kiedy ciała nad którymi mamy kontrole, pozornie stałe i stabilne, okazują się być w 99.99(...)% pustką to mamy nad nimi setki razy większą kontrolę niż nam się zdaje, dochodzi do tego pole morficzne, elektromagnetyzm serca, to wszystko jest energia, to wszystko są wibracja. Wystarczy poprosić o zmianę w strukturze. To ten moment w bezczasie kiedy coś stało się kimś...

Oszałamiające jest jednak też do ,że warunki doświadczania różnych rzeczywistości są pozornie nieograniczone, przez sam fakt nieskończonego umysłu, który ograniczony jest jedynie przekonaniem.
Okej we wzorze zawarta jest nieskończoność częstotliwości, ale jak ma się to do ogólnego planu? Czy to się kiedykolwiek skończy, skoro doświadczać można wszystkiego? Czy będziemy tworzyć układy słoneczne i galaktyki? Banalna odpowiedź.
Chodzi mi bardziej o to czy energia ma się cała jaka jest przefiltrować przez membranę odczuwania? Doświadczania? Co dalej ? I czy jest dalej? I Czy będzie koniec, nie tyle tego świata co koniec jego sensu? Jak mogło by do niego dojść kiedy co chwile do naszego świata dołącza ktoś kto odbiera go inaczej? A my sami, czy kiedykolwiek będziemy mieli dosyć? od 1 do 12, aż do powrotu do macierzy. Do faktycznym zrównaniu się ze wszystkim a nie bycie jego równoważną częścią.
Ciekawe czy poprzednie wszechświaty (nie mówiąc o wymiarach), czy poprzednie wszechświaty były ułomnymi składowymi obecnego. (cały czas musimy gubić się w barierach czasu - czas tak naprawdę - samo jego określenie, przynosi więcej szkód niż przez swój złudnie precyzyjny "styl bycia") Ten został z tamtego wypluty... Kronos zjada swoje dzieci w tym siebie, następnie wypluwa, wzbogacając nowy wszechświat o doświadczenia poprzedniego. W kolejnym wszechświecie jeśli ma istnieć, powinno zatem być jeszcze więcej możliwości, ale jak się im przypatrzeć skoro nawet w obecnych warunkach trudno nam zaobserwować jakiekolwiek ograniczenia w tej kwestii? Jakikolwiek zalążek skończoności, jakiś początek końca.

Zmierzam do tego ,że żaden wzór nie wyjaśni nam niczego, bo co innego wiedzieć, a co innego być tego świadomym :)

Miłej porannej kawy :)

Wejścia na Bloga