niedziela, 20 kwietnia 2014

Historia Życia

Opowiedział bym wam piękną historię o tym jak do tego wszystkiego doszło, gdzie jesteśmy, po co i jak cudowne jest wszystko w okół kiedy tylko sobie o tym przypomnimy.
Ale..
Nie mogę..
Bo wy..
Wolicie żyć w swoim mrocznym świecie
W którym nic nie wiecie
Nie wiecie jak do tego doszło
Nie wiecie gdzie jesteście
Nie wiecie po co
I Nie wiecie
Jak przypomnieć sobie o tym ,że wiecie

Weź moje życie
Odłóż je na półkę
Podpisz...
"Przeczytać w wolnej chwili"...
Znajdź miejsce między setkami innych
Zawsze wciskasz na siłę
Zrób tak i teraz..
Tylko nie mów mi ,że nie masz miejsca
Bo nie po to się przecież modlimy
By poznać ograniczone bóstwo
Które nawet półkę na życia ma za małą...

Moje życie
Moja sprawa
Zawsze znajdę na nie miejsce
A trzy życia najważniejsze
Zawsze będę miał pod sercem :)
Twoje, Twoje i Moje :)

środa, 16 kwietnia 2014

chorobowe

i mógłbym ci powiedzieć skąd się biorą choroby
skąd wzięła się twoja
i jak możesz sobie z nią poradzić
ale i tak nie uwierzyła byś
dopiero gdy dochodzi do nieuleczalnych chorób
gdzie doktor mów
-umierasz dajemy Ci dwa miesiące
wtedy dopiero ludzie się budzą z tego pięknego snu
wtedy widzą możliwości
skutki i zależności
dopiero wtedy można im powiedzieć co mają zmienić
i zmieniają to, bo ich pełne życie jest ważniejsze
niż jego nawet najważniejsza część

czwartek, 10 kwietnia 2014

Energetyczne poranki !

Cóż za energia bije z dzisiejszego poranka, to powietrze, ten chłód wdzierający się w nozdrza, coś magicznego. A tak bardzo niczym nie różni się od poprzedniego. Może te energetyczne sploty czasoprzestrzeni, udające ,że dziś jest wczoraj - czynią go tak podatnym na moją własną energetykę, czynią go mega zajebiście pięknym porankiem !

Kawa? Herbata? Gorąca czekolada? Jeszcze nie wiem.. jeszcze nie muszę wiedzieć, na TERAZ delektuję się dźwiękiem w-klikiwanych klawiszy, zapachem z za okna, widokiem mojej ukochanej wierzby, dotykiem pościeli i smakiem... posmakiem dnia wczorajszego.. delektuję się też tym wszystkim co "jest i nie ma zarazem" co istnieje i nie istnieje. Tym czego nie mogę komukolwiek pokazać, więc według naszej ułomnej nauki, skali wartości, miar, pomiarów i pomiarków - nie może istnieć. Dlatego przez życie jak Ty idę z uniesioną lewą dłonią i krzywo wyprostowanym środkowym palcem. Bo tyle należy się wam i mnie samemu jako przejaw was samych. Skoro nie potraficie u-wiedzieć na czym to wszystko polega !
Zjadłbym jakąś zupę, dlaczego u mnie w domu zupy są tak rzadko, musi przyjechać babcia i zrobić, bo w innym wypadku raz na miesiąc dostanę "warzywną" z "warzyw" z (dobrze ,że nie z proszku) paczki.
Taka maślankowa.... Mmmm ! (tak ten wykrzyknik coś oznacza)
Wpadłem na genialny pomysł ! Zróbmy wspólny obiad, weź przepis na maślankową, ja wezmę na potrawkę i zrobimy sobie 2 daniowy (swoją drogą ponoć takie słowo nie istnieje) obiad w jakiś luźniejszy dzień !
A po nim pójdziemy zapalić i rozmyślimy różne alternatywy naszego życia, jako punkty odniesienia, bo mamy się wznosić pamiętasz?

Zapraszam tych co mogą na balkony, tych co nie mogą na parapety, a tych w szkołach na boisko albo przed uczelnię ! Warto !
Zmieńmy nastawienie i selektywnie szukajmy tej magii, tego pozytywnego smaczku. Szukając w sklepie kumpla który zniknął Ci między regałami, wszędzie go widzisz, nie ważne czy to on! Tak samo jest z dobrym nastawieniem, szukasz inspiracji, szukasz czegoś pięknego, ujmującego ? Znajdziesz to wszędzie, tylko do cholery pozwól sobie !

Miłego dnia wszystkim i tobie Krystian jako ,iż życzyłeś mi miłego dnia :)


Twórzmy nowe, na gruncie starego


"W trakcie swojego życia spotykamy różnych ludzi. Z jednymi się zaprzyjaźniamy, pokochujemy, wiążemy na lata, innych odpychamy, znienawidzamy, ignorujemy. Jedni stają się naszymi nauczycielami, inni nic nieznaczącymi epizodami. Za jednymi tęsknimy, gdy odchodzą, innych żegnamy wyzwiskami. Czasem dzieje się tak, że z nie do końca zrozumiałych powodów coś idzie źle i ludzie bardzo nam bliscy znikają z horyzontu, pozostawiając po sobie bolesną pustkę i uwierające poczucie niedopowiedzenia, niekiedy krzywdy, czasem natomiast ta sama pusta i ten sam ból powstają w wyniku naszych własnych wyborów, gdy żadna z opcji nam dostępnych nie wydaje się być idealnie dobrą czy jednoznacznie złą."
~ Mojmira

Bądźmy wstępem w którym zastanówmy się, czy nie warto czasem umrzeć jako tożsamość, by w tym samym ciele, z tym samym intelektem i wiedzą, odrodzić się na nowo? Po co domykać cykl, po co zmieniać ciało, po co znów motać się z wyborem czasu i miejsca narodzin? Skoro można zmienić to zawsze w TERAZ. Nożyczki, diamentowe nożyczki nie są w stanie przeciąć naszego łańcucha wspomnień, zresetować naszego ego, zniszczyć nie pasujące do nas wzorce, zrównać z ziemią ogłupiające programy. Ten łańcuch, spleciony jest z zbyt wielu włókien. Życie to zbyt dobra szwaczka.. Ale musi być na to jakiś sposób, skoro ISTNIEJĘ ! Skoro istnieję, istnieje i sposób, i ja go znajdę, bym mógł zamknąć to wszystko w energetycznej pigułce i wysłać do duchowego magazynu. Bym mógł podziękować drogowskazom, których jak na złość było trzy. Ale czy do trzech razy sztuka? Czy to koniec mojej podróży w takiej formie? Czy teraz w końcu nadejdzie to wielkie wydarzenie? Ten przełom nad przełomy? Tego nie wiem...

.sztuczne łzy- ranią naszych bliskich , sztuczne uśmiechy - ranią nas samych.

środa, 9 kwietnia 2014

Powroty


Ja będę cię kochał?
Ja będę walczył?
Ja zostanę odrzucony?

Bo wszystko to i tak Ja?

Egzystencja, niedługo będę na etapie zmianek.
Wiem ,że się ociągam, wiem ,że zapowiadam to po raz kolejny.
Ale sami wiecie, że nie łatwo coś zmienić żyjąc przez dłuższy czas z tymi samymi wartościami...

Biała Pani jednak tak jak Purpurowa Dama, miała mi tylko ukazać coś... może mam być samotnym bogiem, bez żony, bez kochanki, bez dzieci ale z kotem ? Kto wie czy za rogiem nie stoję, i nie czekam by wbiec w własne ciało, by na nowo być znów sobą..

Wejścia na Bloga