czwartek, 15 maja 2014

"a jednak skoro tu trafiłeś to wibracyjnie jesteś na podobnej drodze co ja, tak więc, może po prostu jeszcze nie przejrzałeś. 
wszystko co jest było by pozbawione sensu gdyby się gdzieś kończyło, ponadto, masz za oknem i wszędzie w okół siebie dowód 
na fraktalną nieskończoność... bo jak to możliwe ,że doświadczasz w ogóle upływu czasu? Ponadto, niech będzie ,że nasz 
wszechświat rozpoczął się wielkim wybuchem, rozpoczął tym samym linearne postrzeganie które nazwaliśmy czasem. 
Jeśli coś jest skończone, to ma i początek, więc gdzie stwórca ? PUUUUF
Nieskończoność jest bardziej logiczna niż skończoność... 
Pytanie "jak się zaczęło" prowadzi do kolejnych pytań : kto?dlaczego?po co?
A kiedy stwierdzasz ,że wszystko po prostu "jest" - pytania są nie potrzebne bo w samym istnieniu zawarty jest sens istnienia.

Nie chcę bić w twoją strefę komfortu bo mam świadomość tego ,że nie znam Cię na żadnym z wymaganych poziomów byś mógł 
zechcieć zrozumieć to co piszę, ale jeśli zechcesz, ta wiadomość będzie już na zawsze zawieszona w czasie jako "klatka" 
twojego postrzegania. Jeśli nie świadomie, to świadomie ma szansę na Ciebie wpłynąć. Bądź też ktoś inny wyniesie z 
niej "przypomnienie" o tym jak i dlaczego jest :)

Miłego dnia (bez ironii) :)"

środa, 14 maja 2014

grow up

"Chciałbym Cię mieć przy sobie.
Chciałbym żebyś nie istniała.
Wytłumacz to sobie, a następnie mnie."


Wypłacz się w moje ramie
Próżny świecie
Co w tak subtelny sposób
Targasz moje rozmyślanie

Zalej deszczem łez
kiedy skończysz
Znikniesz
bo nic Ci nie zostanie

Nie czekaj na lepsze dni
Nie myśl o tym co będzie
Likwiduj przeszkody
Bądź szczęściem wszędzie

Targnij się na to
Na nią
Na Niego
także

Na wznoszeniu się opieraj
Z ludźmi kontakty zawieraj
jedynie wzniosłe
To takie proste

Po co do cholery myślisz o jutrze
po co o tym co będzie
po co o tym jak to zniesiesz
po co o tym z nim świecie

masochiści.... kury.... klony....



Znów nie podoba mi się pogoda, cóż za ironia... kiedy mi się chce to jej się nie chce...
gdybym wcześniej wiedział ,że gramy w grę...
deptaki już mnie nudzą, wiem o co Ci chodziło mój miły. Teraz też chylę się ku pkp'owi. Jedyną opcją na ogarnięcie mandatu jest właśnie "wygranie darowizny"...
Bo w naszym kraju by zacząć zarabiać, najpierw trzeba mieć pieniądze - poroniony system xD. Czyżby udało nam się dogadać, co do 20tej - codziennie ? Było by wspaniale. Gdybym jeszcze mniej jadł, więcej pił, jeszcze więcej oddychał, rozwijał wizualizację holograficzną, oszczędzał, zarabiał, był konsekwentny, zdeterminowany, przemyślnie inwestował, gdybym miał mieszkanie....

Ostatnio myślałem apropo tego ostatniego, i jedyną opcję na teraz widzę w wzięciu kredytu, kupieniu mieszkania 3 pokojowego w jakimś miasteczku w którym na jednym pokoju z kimś zamieszkam, a pozostałe dwa wynajmę, tak by ktoś spłacał mi ratę za kredyt ;o Kiedy mi się znudzi, zostawię je tylko pod wynajem, wezmę kolejny kredyt i zrobię tak samo w innym miasteczku ;o

niedziela, 11 maja 2014

Zaczynam od początku, wiem ,że będzie dobrze nam...

Puszczam to w pizdu.
Dziękuję systemowi trampolin.
Przepraszam poszkodowanych.
Bo jeszcze nie jestem na tyle silny.

Idę do szkoły.
By napisać pracę kontrolną z pamięci.
Nie wiem jaki jest sens.
W jej pisaniu, skoro mam jej zawartość.
W głowie...

Wszystko jest złudne.
Emocje, tak bardzo chciałbym żyć pod ich wpływem.
Jednak nie rozumiem sam siebie.
Dlatego muszę znów wypierdalać je przez okno...
Za późno jednak by naprawić naruszone serduszko.
Znów przepraszam.
Mówiąc wcześniej, że nie przeproszę.

Najbardziej boli mnie jedynie to ,że Ciebie mogło to dotknąć.
Moje słowa.
Cała rozmowa.
"Nie wmawiaj sobie choroby psychicznej"
Jeśli to nie choroba, to jakiś energetyczny pasożyt...
Bo mimo moich starań.
Nadal jestem wampirem energetycznym.
Karmię się uwagą wszystkiego co w okół mnie.
Tyle ,że...
Mam gust..
I nie każdy energii smak smakuje mi
Tylko nielicznych.
Masz pecha.

Mam nadzieje ,że zrobisz jak Panna Suzue
I jeśli do tego dojdzie, to w najbardziej odpowiednim momencie.
Bym znów upadł na samiutki dno, bym znów..
Wypierdolił w kosmos, po odbiciu się od moich..
Cudownych trampolin.

"Wszystko ułoży się albo poukładam to sam."

A tobie w zaufaniu, powierzam swoje marzenia, odrzucając koncept ich realizacji :)
"Zajmę się tym :)"
No to zajebiście :>

puff

18 minut(y) temu
Cześć
(napisałem już powitanie)
Ale zaskoczyłaś mnie pisząc pierwsza
jestem Ania
w sumie to zgubiłam się w znajomych znajomych znajomych znajomych
a miałam ochotę pogadać z kimś nieznajomym
Jestem Adrian
Mieszkam w Poznaniu i mam 19lat
Mieszkam w Pile mam 20lat
cóż za harmonijna wymiana informacji..
no to Adrianie jak mija ci wieczór?
wyjdę przed szerego - nie wiem jak definiujesz normalność, ale względem ogólnej społecznej definicji ; nie jestem normalny Piszę o tym byś się nie zdziwiła
Wieczór, no był ciekawy..
miałem chwilową życiową słabość wynikającą z "myślenia" jednak dzięki systemowi wewnętrznych trampolin, wróciłem do pełnej intelektualnie racjonalnej formy
oj uwierz mi na słowo, co prawda tak ciężko przez internet, ale też nie jestem normalna, uwielbiam pisać ostatnio z ludźmi z innych miast, bo nie ma się wtedy wspólnych znajomych, można napisać wszystko,a to co napiszesz i tak nie trafi do twoich znajomych
kocham to, jeszcze w takie wieczory w których po powrocie do domu siadam i otacza mnie taki magiczny spokój
Paradoksem jest to ,że sam dziś szukałem "punktu zaczepienia" w postaci rozmowy z kims kogo nie znam :>
Cóż, jak Tobie minął dzisiejszy... poranek ? :>
dzisiaj mam straszną ochotę na rozmowę a tematy bardziej odważne, pewnie wynika to z tego,że nie mam ostatnio osoby,z którą mogę się że tak powiem wybacz "pobawić" haha a,że porno już mi się znudziło to mam ochotę z kimś trochę poświntuszyć
(może wczorajszy - będzie ąłtwiej)
łatwiej*
wczorajszy, dość spokojnie zresztą jak dzisiejszy, mój poranek wygląda przeważnie tak samo, wstaję dosyć wcześniej, z uwagi na to,że mieszkam sama od 18 bo dostałam mieszkanie w centrum od rodziców, odpalam papierosa wstawiam wodę na kawę, przeglądam świat internetu
Myślę o odważnych tematach.. nie wiem czy filozoficzne rozważania nad strukturą rzeczywistości i materii, są odważne, kosmos... nie wiem... może psychologia ?
Czego się uczysz w szkole a czego się uczysz z pasją ?

czwartek, 8 maja 2014

Cóż, nie wiem jak to ująć, ale... mam wrażenie ,że przeżyłem już wasze życia, właśnie takie jakie je kreujecie... i były przy-nudnawe.. so... mógłby coś ktoś zmienić? By nie było powtórki ?

Wejścia na Bloga