poniedziałek, 9 czerwca 2014

our universe, they becoming one !



chcę i chcę
by mnie jebało
to czy przepierdolę życie
na tym ,że chcę
i będę chciał
nadal chcieć
i nie ważne co i gdzie
zawsze walczę
w sobie gdzieś
dumam nad tym czego
chce móc być
kim chcesz
chcę mieć siłę
by móc chcieć być
tym kim chce byś chciała
bym był

niedziela, 8 czerwca 2014

witch to my

nie wiem w ogóle co znaczy lepiej/ gorzej... wszystko jest takie rozmyte w czasie i przestrzeni, koncept doświadczania linearnej rzeczywistości jest taki....
pomarszczony ?
jak jebana harmonijka, można skakać...
zaginać wszystko..
to jak wziąć mrówkę na rękę i zabrać ją na drugi koniec miasta w czasie krótszym niż jej podróż do mrowiska..
i wtedy wszystko się pierdoli, bo nie wiem gdzie jestem i po co...
czuje się jak ta jebana mrówka
i serio jestem trzeźwy..

wind wild mind


po przyjęciu
asteroidów
na swych pleców brzemię
włosy z ognia
ciało z wody
kości z kamieni
tornado zamiast głowy
mogę cię napoić
dać ci podparcie
rozgrzać
ale nie uzdrowić
bo nie myślę już
tornado mam miast głowy

sobota, 31 maja 2014

fioletowo-siwo(niebiesko)-czarne

""zakładam, że to pierwsze z takowych moim żyć
nie potrafię usmażyć jajka
zrozumieć proporcji
oraz skupić się na pojedynczym celu
czas jest podzielony na warstwy
myślę
i chyba dlatego łapię się za wszystko
a potem leniwie leżę w łóżku
wychodzę tylko po to, aby
pofarbować włosy na fioletowo czarno niebiesko"

jest 22:52 brak mi łez dla siebie od x czasu""

było by łatwiej gdybym o tym zapomniała
było by łatwiej dla mnie i dla Ciebie
wiem ,że Cię ranię, ale to na prawdę nie moja wina...
i może mam problemy z tym by mówić o pewnych sprawach
ale znaczysz dla mnie zbyt wiele bym mogła..
bym mogła pozwolić sobie to zepsuć
bym mogła pozwolić Ci zniknąć, czy się odsunąć

z drugiej strony, nie możesz wiedzieć
nie możesz myśleć ,że znaczysz zbyt wiele
bo boję się ,że to wykorzystasz
tak jak On

w sumie on nie ma znaczenia, chodzi tylko o sam fakt idei...
idei wykorzystywania kogoś, jego zaufania, szczerości i oddania
nie zranisz mnie prawda?
nie chciała bym znów czuć się tak źle..

nie powiem Ci tego wprost
chodź tego chcę...
bądź przy mnie zawsze...

piątek, 30 maja 2014

Strach Ludzkich Serc

Wieczne kłamstwa, kłamstwa szepczą mi bajki na dobranoc, tulą do snu... Wiecznie kłamię... kłamię ,że będę zawsze - chciałbym być. Kłamię ,że jest dobrze - chciałbym by było. Przecież dobrze wiem, że ze strachem pod powiekami po nocach tułam się. Przeglądam światy w których jest inaczej, w których nie boję się konsekwencji swoich działań.. w których walczę o swoje. Natura ludzka? Nie... to nie ma związku z naturą... Natura Ludzka daleko upadła od Ludzi. To nie ze mną jest coś nie tak, to z wami wszystkimi. To wy sprawiacie ,że nie mogę być sobą, to wy sprawiacie ,że będąc sobą czuję się źle. Dlaczego w tym świecie by osiągnąć cokolwiek.. trzeba knuć spiski... co mi po tym... Wiem jak sprawić byś się zabił nawet nie patrząc ci w oczy, wiem jak sprawić byś odwrócił się od wszystkich, wiem co zrobić byś płakał po nocach, czując bezsilność.. Lecz co mi po tym? Co mi po tym ,że gdybym chciał kochał byś mnie, albo kogo chcę... co mi po tym skoro zawsze muszę coś robić.. Chce być sobą, nie chcę by ktoś mnie kochał bo tego chcę... Chce by ktoś zechciał, a nigdy nie zechce.. nie w tym świecie... Nie ludzie, co od natury ludzkiej odsunęli się. Czyżby człowiek wyginął? Hierarchie tego świata... Nie do pojęcia dla mnie. W pościel marzeń się otulam. Śpię więcej niż zwykle. Zęby zaciskam z tęsknoty za tym czego nigdy nie będzie. Choć mogło by gdybym był jak każdy... Jestem klucznikiem.. widzę wasze sercowe zamki.. nie chcę się włamywać, nie chce dorabiać kluczy, chcę by ktoś podarował mi jeden z nich. A ja podaruję mu swój, i otworzę siebie przed nim. Dlaczego wszyscy się tego boją? A może nie wszyscy? Tylko Ci których spotykam? Może za długo stoję przy moim świetle i blaknę...? Mam władzę, bo znam swoje serce. Trzymam klucz w swej ręce, i czekam by go oddać w silniejsze. W te w których będzie już wiecznie....

2 odc. 4 sez. GoTs za mną, aż zgłodniałem.. epickie jak zawsze zakończenie :> Na w pół napełnioną dwu litrową butelkę rabarbarowego kompotu nazwałem "nocką gry o tron", i zaiste za chwile po nią sięgnę i zanurzę się w świecie spisku, zdrady, krwi i honoru (?)... Doszło do mnie... ,że nie wiem jeszcze co to ból psychiczny... doszło do mnie, że nie wiem teraz, bo wyparłem go z pamięci..
Kiedy wracałem z ośrodka resocjalizującego dostałem sms'a, w którym napisałaś ,że nie ma sensu tego dalej ciągnąć... wtedy poczułem pierwszy raz ból psychiczny, pamiętam ,że musieliśmy się zatrzymać bym mógł się wyrzygać... koniec związku i taka reakcja... a w tym filmie wyżynają całą rodzinę na weselu... to dopiero ból psychiczny dla człona rodziny który dowiaduje się ,że sojusznicy zabili mu cały ród... Śmierć... przychodzi nieoczekiwanie... podobno się na nią zgadzamy... Ale nie wybaczył bym sobie gdybyś umarła przed tym wszystkim co chcę z Tobą przeżyć, byś nie zobaczyła tego wszystkiego co chcę Ci pokazać... muszę się wziąć w garść i troszeczkę pośpieszyć... Mimo ,że ten zjebany system zaprogramował we mnie zwątpienie w siebie, obejdę to choćby dla Ciebie.

Wejścia na Bloga