Noo, miała być o miłości przez moje sny.
Ale zdecydowałem się nic o tym uczuciu nie pisać, jako ze jest ono tylko zbiorem reakcji chemicznych w mózgu. Jest budująca to prawda, ale kiedy jest nie osiągln, strcona lub odległa lepiej się jej pozbyć.
Ja myślałem ze się pozbyłem, lecz jednak nie ;o Ale z drugiej strony nie przeszkdz mi ona wcale. Dzięki niej pamiętam swoje błędy z przeszłości. Więc wolę mieć ją przy sobie póki jestem w tym ciele.
Napalam się na Final Fntsy XIII Versus !!!
Jutro fajny dzień - wpadnę na kilka rozpoczęć szkolnych ;o
A dziś... dziś... Co by tu porobić? Myślę ze w raz zrozwojem intelektualnym i duchowym powinienem rozwijać się tez fizycznie. Dlatego basen - tak basen musi być :)
I poćwiczę chyba bieg na 100/300 metrów, co bym mógł komuś uciec w nie przyjemnej sytuacji albo kogoś dogonić. Ponadto chyba ogarnę rozwojówkę... Coś w stylu Le Parkour, tzn chcę się móc przemieszczać z duzą prędkością, nie męcząc się..
To leniwe dązenie do doskonałości mnie wykończy niby nic nie robię, a i tak robię n tyle duzo ze nie daję rady, chcę robić więcej ;o
Ogólnie przepowidam erę psychologów i psychiatrów... tym samym erę bezrobotnych, lub tych co zniszczą całkiem ten kraj ciągnąc kasę z NFz'u...
A niech przyjdzie jakiś globalny katklizm, to ich zacznie się pierwszych jeść bo będą nic nie warci.
Mam nadzieje, znaleźć jakiś znajomych o podejściu takim jak mieli niegdyś humaniści, wszech rozwój w kazdym kierunku ;>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz