sobota, 1 września 2012

Przepełnienie


Nie pytaj mnie bo nie wiem.
Ale czuję to w sobie, przepełnione naczynie... Chyba z takiego łatwiej coś wylać prawda?
Moze trzeb wstawić je do zmrazrki? I poczekać? A co jak pęknie? Albo się potłucze przez ten krótki czas hibernacji... No nie wiem ale było by głupio zmarnować cały ten zacny trunek :<

Próba medytacji wczoraj skończyła się fiskiem, a wszystko przez to ADHD z dzieciństwa.
Na etapie kiedy nie miałem czuć juz ciała, ja zastanawiałem się nad tym dlaczego je czuję, co tylko mnie pobudziło, i wyszła lipa. Tym bardziej ,ze musiałem się połozyć pod biurko, bo kabel od słuchawek mam za krótki...

<brakuje mi deuteru i kryształu>

Na szczęście juz z chwile rok szkolny, w końcu się rozwinę, a z braku zajęć będę przesiadywał całymi porankami w parku na ławce rozwijając się duchowo i intelektualnie, lub tez będę spędzał je w pracy. Popołudnia? Pewnie jakieś korki, ja dla kogoś lub ktoś dla mnie. Tzn myślę ,ze przyda mi się mała garść informacji na temat tego jak zdać maturę np. z Polskiego,Fizyki,Wosu, i innych badziew. Moze zdam maturę z kilku przedmiotów? Których nawet nie brałem pod uwagę? Bo przeciez jak będę miał nadmiar wolnego czasu, to czemu nie...

Dziś kolejna próba nawiązania kontaktu z opiekunem duchowym, bo o kontakcie z ogrodnikiem nawet mi się w tym zyciu nie śni. Muszę pozbyć się Prawa Karmicznego jeszcze w tym lub max następnym zyciu.

znów dopadła mnie t głupia i uzalezniająca potrzeba bycia z kimś blisko nie tylko psychicznie , ciąło w  jakim się obecnie znajduję ma niestety takie głupie potrzeby, bo lezy to tylko w mózgu, jest rekcją chemiczną, i szeregiem zmian na tle mózgowym... jest mi to do niczego nie potrzebne, ale chociaz wydziel endorfiny, które potrafią pozytywnie stymulowć mnie wewnętrznie do jakichkolwiek działań. moze trafię znów na kogoś dzięki komu po zakończeniu związku przeskoczę kilka poziomów ? warto próbować? O tej porze trudno mi to wszystko skalkulować, i ocenić...


  Idę spać, uwielbiam ten stan "nic nie robienia" przed zaśnięciem, kiedy nasz mózg relaksuje się do tego stopnia, ze nie myślimy, i nie myślimy nawet o tym ze nie myślimy ;o

A sny? Lucid Drem <3
Tam wszystko jest tak jak chcę, choć rzadko mi się ostatnio LD przytrafia, to wszystko dla tego ze juz mi się nie śnisz, i trudniej określić czy coś jest snem, brk tej prostej kalkulacji "jesteś = śnię"...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wejścia na Bloga