Cała poniższa wypowiedź to hipoteza i spekulacja.
Dlaczego media przedstawiają "duchy, i demony" jako złe i niebezpieczne?
Byśmy się ich bali, i nie próbowali ich wykorzystać.
Jeśli odkrył byś nową właściwość jakiegoś przedmiotu, która była by dla ciebie korzystna, a nie chciał byś by ktoś inny z niej skorzystał - co byś zrobił?
a co jeśli magia istnieje? Co jeśli nie jest nam aż tak odległa? Skoro coś nie istnieje, to dlaczego cały czas wmawia nam się ,że tego nie ma? dlaczego cały czas pozostawiany jest ten dystans? Pisze o szkole czarodziejów - no ale magia przecież nie istnieje. My nie mamy nie wiedzieć o istnieniu czegoś takiego, my mamy wiedzieć. I być przekonani ,że to fikcja.
Dlaczego duchowość podzielona jest na dwie sfery? Boską i demoniczną? Czy demoniczna nie przypomina magii? Więc i boska powinna? duchowość może być synonimem magii?
Nie ma czegoś o czym nie wiemy, bo własnie ta wiedza jest nam podawana na złotej tacy - ta która ma pozostac ukryta. Jest nam tak podawana ,że kiedy jemy jeżyny ze świadomością ,że to warzywa tak naprawdę jemy - nawet nie mięso - a np. piasek.
Tak skrajnie formowana jest wiedza która dostajemy, z tej własnie dziedziny która ma być ukryta.
W takim przypadku nawet ktoś wtajemniczony w prawdziwość tej wiedzy, nie będzie miał siły przebicia przez media i to co jest już zasiane w ludzkich umysłach.
Zadam wam pytanie : Czym jest życie?
Nie pytam tu o biologiczną definicję.
Dla mnie - życie jest wszystkim w okół z czym mam styczność, czyli rodzice znajomi, hobby... Wszyscy ludzie których chociażby mijam, każdy zapach jaki czuję czy czułem, każda faktura którą mogę dotknąć
Ale także, ten blog, telewizja, internet, facebook, youtube, myszka komputerowa, fotel na którym siedzę pisząc to teraz. Zastanów się ile z twojego życia to coś wartościowego? I jak określić tę wartość?
Według mnie coś bezwartościowego przeszkadza w naszym rozwoju, i trzeźwym myśleniu. A mając styczność z 3tysiącami reklam dziennie mogę myśleć trzeźwo? I skupić się na rozwoju?
TAK - oczywiście!
Tak Ci się kurwa tylko zdaje, bo twój rozwój determinowany jest międzynarodową hipnozą, ty masz się rozwijać i nawet państwo Ci w tym pomoże, ale masz być taki jak oni chcą, sieją Ci w głowie incepcję, tobie się zdaje ,że dążysz do czegoś bo TY tego chcesz, co jest nieprawdą, ale sam tego nie zauważysz.
Nawet ja teraz pisze pod wpływem jakiegoś źródła, być może mam pisać coś takiego, by to co pisze dotarło do niewłaściwych ludzi, i utwierdziło ich w tym ,że pisze brednie. Może tak wygląda ta polityka, masz nawet nie myśleć o tym co piszę. Masz to tylko przeczytać, to taka szczepionka, by nikt inny o większej ogładzie niż ja nie wmówił Ci czegoś, nie pokazał Ci prawdy. Bo ty z tekstu który teraz pisze, nabierzesz swojakich przekonań by odpornie i wytrwale ślepo bronić się przed argumentami innych.
Więc to co piszę dotrze do wnętrza ludzi otwartych i nie zdominowanych jeszcze tym całym systemem.
Media to hipnoza, a szkolna edukacja to tresura intelektualna. Wszystko opiera się dziś na "rozumie". Na pierwszym miejscu stawiamy techniczną wiedzę i intelekt, potem sztukę, a na końcu duchowość. Przyjmując ,że to wszystko jest kierowane - możemy przypuszczać iże cała ta drabina czy też piramida rzeczy ważnych powinna być odwrócona.
To nie intelekt determinuje życie, a duchowość. Nie bez powodu stawia się teraz na rozrywkę.
My mamy nie myśleć, czy to tak trudno kurwa zrozumieć? Ja wiem ,że żyjesz w tym systemie od narodzin.
Ale się obudź w końcu, zajmij się sobą. To nie twoje paznokcie są najważniejsze, to nie mecz w telewizji czy śpiewanie na scenie. Bo to nie jest to czego sam chcesz, to jest to czego oczekuje od Ciebie system...
"Hollywood - zbiór słów pochodzenia angielskiego, symbolizuje las mający władze nad umysłem, mogący manipulować ludźmi którzy choć raz do niego weszli. (...)"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz