Ostatnio irytuje mnie określenie "człowiek". Nazwa rasy "ssaków" - okej.
Ale nazwa inteligentnej rasy ? Chciałbym by "CZŁOWIEK" czy "LUDZIE" mówiono z dumą na tle wszystkich innych ras naszej galaktyki.... Co znaczy być człowiekiem według mnie ? Do czego zmierzam - a rozpisze się - rozpisze - bo mam taką potrzebę.
Nie chce mi się pisać książki, a nawet forma ma jej nie przypominać więc nie spodziewajcie się tez i argumentów, jest to moje subiektywne zdanie, ja tak po prostu myślę, i nie potrzebuję argumentów by w tym trwać, was zaś którzy to czytacie nie chce przekonać do swojego poglądu na ten temat, chce sie tylko podzielić swoim punktem widzenia.
Człowiek jako istota społeczna (biorac pod uwagę system polityczno-ekonomiczny w jakim zyjemy) powinien:
Mieć satysfakcjonujacą pracę, taką która będzie dla niego przyjemna, pożyteczna dla niego i jego otoczenia. Dająca mu możliwość dostatniego życia. Nie wpływająca negatywnie na życie jakiejkolwiek istoty bez wyraźnego wyższego celu (chodzi mi tutaj głównie o uśmiercanie zwierząt dla uzyskania pożywienie).
Mieć Hobby, rzecz którą robił by z satysfakcją jedynie dla swojej przyjemności.
Zainteresowanie czymś poza jego najbliższym życiem, drobnostka która pozwoli mu oderwać się od codzienności, jednak w inny sposób niż hobby - np. interesowanie się czyjąś twórczością.
Twórczość sama w sobie bardzo ważna. Ważne jest by być twórczym, by robić coś satysfakcjonujacego dla nas, i by ktoś inny mógł się tym interesować (taka wymiana).
(to z tych rzeczy z którymi po prostu żyje sie zdrowo, bardziej ludzko. Teraz zaś troszkę od innej strony)
Moralność - człowiek dorastając w jakimkolwiek środowisku jest za dziecka chłonny jak gąbka, naszym zadaniem jest dostrzec najważniejsze prawdy życiowe, czyli dobro, przyswoić je i wykorzystać. Naszym zadaniem jest zbudowanie fundamentów, dalej szkieletu (który będzie wszystko trzymał razem, a następnie samej moralności. Zbioru zasad i reguł, które są różne dla każdego, jednak jedyną wspólną cechą powinna, a nawet musi być - zasada nie czyń drugiemu co JEMU nie miłe. Nie mamy prawa w żaden sposób negatywnie wpływać na poczynania jakiejkolwiek istoty inteligentnej. Kiedy zaś chcemy jej pomóc, musimy być ostrożni, bo nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencje naszych czynów.
Opieka - by czuć się potrzebnym, musimy sprawować nad kimś lub czymś opiekę, innymi słowy, obdarzamy taka osobę, zwierzę lub przedmiot troską, i przyjmujemy na siebie konsekwencję czynów jakich dopuszcza się ta istota (w przypadku istoty :> )
Odpowiedzialność - Musimy być odpowiedzialni za własne słowa czy czyny, słowa przepraszam powinniśmy niemal nie używać. Mamy żyć tak by słowo to było magiczne, i miało jakieś znaczenie. A kiedy wypowiadamy je co 2 dni ? To jakie ma?
Obowiązek - tak... właśnie. Są pewne rzeczy (choć nie powinno ich być) które są nam narzucane odgórnie.
Sama nazwa "obowiązek" sugeruje coś obowiązkowego, coś czym musimy się zająć bądź z czym musimy się liczyć, niezależnie od naszej woli, i naszych chęci. Obowiązek jednak nie musi być tak negatywnie nacechowanym określnikiem. Mamy jako istoty inteligentne ogromny dar. Potrafimy wpływać swoim umysłem na NASZĄ rzeczywistość, innymi słowy wystarczy wmówić sobie, że robimy coś bo chcemy, nie dlatego ,że musimy.
Trzymając się wszystkich tych poruszonych przeze mnie dziedzin uzyskujemy całkowite szczęście, i jesteśmy LUDŹMI - istotami dla których dobro czyjeś jest ważniejsze niż nasze - a gdy widzimy ,że jestesmy wykorzystywanie przez kogoś wobec kogo jesteśmy fair, dajmy się wykorzystywać nadal, dlatego ,że osoba te nie jest w stanie jeszcze pojąć tego co my, i unieść bólu, wygrać z nim w sobie. Możemy stać się katalizatorem czyjegoś cierpienia, jeśli tylko potrafimy je stłumić, i zniszczyć w sobie.
Dążę do tego by móc i chcieć cierpieć za kogoś, i potrafić sobie z tym radzić, jeśli osoba której odbieram ból nie jest w stanie z nim dobrze funkcjonować.
To piękne, być bezinteresownym. A wiem jak to zrobić. Wystarczy robiąc coś, chcieć by nikt nie dawał nam czegokolwiek w zamian, nie mieć nadziei na cokolwiek, na jakikolwiek gest czy słowo. Kiedy z róry nei chcemy niczego, to gdy to jednak dostajemy - nie licząc na to, czujemy się szczęśliwi i wdzięczni, a nie dumni, że zostaliśmy wynagrodzeni za swój wkład.
No i ten, pamiętajcie ,że Ja mam na imię Adrian, a ta wypowiedź wyżej została napisana przez Asudę :)
Baju :>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz