Świat fizyczny jest jak lustro, otacza nas zewnętrzna reprezentacja samych siebie. Po co więc zastanawiać się nad kwintesencją życia, czy próbami osiągnięcie prawdziwego dla nas szczęscia, skoro wszystko jest takie jakie chcemy by było ?
To tak jak z lustrem, lustro odbija całe światło które w nie uderza i odbija je, i dzięki temu możemy zobaczyć swoją twarz. Ale lustro jest puste, nic w nim tak naprawdę nie ma. Mówiąc będę szczęśliwy "jeśli", zrobię coś "kiedy", to nigdy niczego nie osiągniemy. To tak jakby zmusić nasze odbicie by się uśmiechnęło zanim my sami to zrobimy!
-Uśmiechnij się to i ja się uśmiechnę!
Jestem szczęśliwy bo chcę być szczęśliwy, robię to bo chcę, idę tam bo chcę. Taki kontekst daje nam szczęście, kiedy nic nie jest w brew naszemu sercu.

jebać
OdpowiedzUsuńjebać 2
OdpowiedzUsuń