Takie tam ogarniać historię z podstawówki na rebusy, obrazki i skojarzeniówki, żeby tylko brat zdał do next klasy, bu uświadomić mu ,że jest w stanie ogarnąć wszystko, to co wmawiają mu ,że nie może...
Temat : Koniec rozbicia dzielnicowego... Ogarłem jedną stronę podręcznika, teraz odpoczywam... Pewnie przypadkiem wszystko zapamiętam... ehmehm.
Gra o tron - w końcu nadrabiam 3 sezon, mega ten serial wciąga bardziej niż True Blood, po prostu mega. Ukazuje taką realność, nic nie jest jasne, nikt nie jest bez interesowny. Honor liczy się wtedy kiedy nie liczy się nic innego, sex bez miłości, miłość bez sexu, forsa i wpływy. To jakby lustrzane odbicie dzisiejszego światka ;o
Zagrał bym w Warhammer RPG, mógłbym nawet prowadzić rozgrywkę, już się chyba po tych wszystkich próbach naumiałem, robić klimat. Piszę aktualnie przygodę dla 3 graczy sobie, oryginalnie tym razem nie opisuje wszystkiego, bo moja spontaniczna wyobraźnia jest w stanie wykreować o wiele bardziej niesamowite opisy miejsc, wydarzeń i zachowania ludzi. Robię schemat, problematykę, fabułę, ogarniam charaktery postaci niezależnych, a nie pisze im dialogów jak do gry PC ;o Jak skończę może się z kimś podzielę, albo poprowadzę ją jakimś śmiałkom :D
MatE-matyka jest spoko :D Oglądałem dziś kolejny ciekawski film, i znów zaczęły mi się podkręcać jakieś teorie. Wiem ,że mogę być kim chcę, ale myślę ,że powinienem skorzystać z warunków jakie wybrałem sobie przed inkarnacją. I optymalnie z nich korzystać.
To chyba nie przypadek ,że wybrałem okres nasilonego rozwoju duchowego, nie przypadek ,że nie mam aż takiego niskiego ilorazu IQ, i nie przypadek ,że potrafię go dość dobrze wykorzystać. Nie przypadek ,że nie wyglądam jak poczwara. Może zacząć od własnej firmy, potem udzielić się medialnie, wbić w politykę z własnym kapitałem i marką jaką z siebie zrobię, i zacząć rewolucję, w jakimś kraju? A może jednak zdecyduje się na swoje własne odizolowane państewko, opierające się na prawach Kreacji?
Temat : Koniec rozbicia dzielnicowego... Ogarłem jedną stronę podręcznika, teraz odpoczywam... Pewnie przypadkiem wszystko zapamiętam... ehmehm.
Gra o tron - w końcu nadrabiam 3 sezon, mega ten serial wciąga bardziej niż True Blood, po prostu mega. Ukazuje taką realność, nic nie jest jasne, nikt nie jest bez interesowny. Honor liczy się wtedy kiedy nie liczy się nic innego, sex bez miłości, miłość bez sexu, forsa i wpływy. To jakby lustrzane odbicie dzisiejszego światka ;o
Zagrał bym w Warhammer RPG, mógłbym nawet prowadzić rozgrywkę, już się chyba po tych wszystkich próbach naumiałem, robić klimat. Piszę aktualnie przygodę dla 3 graczy sobie, oryginalnie tym razem nie opisuje wszystkiego, bo moja spontaniczna wyobraźnia jest w stanie wykreować o wiele bardziej niesamowite opisy miejsc, wydarzeń i zachowania ludzi. Robię schemat, problematykę, fabułę, ogarniam charaktery postaci niezależnych, a nie pisze im dialogów jak do gry PC ;o Jak skończę może się z kimś podzielę, albo poprowadzę ją jakimś śmiałkom :D
MatE-matyka jest spoko :D Oglądałem dziś kolejny ciekawski film, i znów zaczęły mi się podkręcać jakieś teorie. Wiem ,że mogę być kim chcę, ale myślę ,że powinienem skorzystać z warunków jakie wybrałem sobie przed inkarnacją. I optymalnie z nich korzystać.
To chyba nie przypadek ,że wybrałem okres nasilonego rozwoju duchowego, nie przypadek ,że nie mam aż takiego niskiego ilorazu IQ, i nie przypadek ,że potrafię go dość dobrze wykorzystać. Nie przypadek ,że nie wyglądam jak poczwara. Może zacząć od własnej firmy, potem udzielić się medialnie, wbić w politykę z własnym kapitałem i marką jaką z siebie zrobię, i zacząć rewolucję, w jakimś kraju? A może jednak zdecyduje się na swoje własne odizolowane państewko, opierające się na prawach Kreacji?
"Rozwój intelektualny jest ważny dopiero kiedy korzystamy z niego by rozwijać się duchowo..."
~`Hikari Asuda Shiffer
:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz