sobota, 13 lipca 2013

Tworzenie przeszłości z krystalicznego TERAZ

 Czy ktokolwiek zauważa kiedy ktoś z teraźniejszości zmienia przeszłość?

W poszukiwaniu papierosa, przejechałem palcami dłoni po "dachu" lodówki, stwierdzając w sobie, że tata mógłby tam położyć sobie jakiegoś papierosa, by jak mu zabraknie "jakoś" to mógł sobie zapalić. I oto w taki sposób znalazłem papierosa. Ale to jest nic w porównaniu do tego ,że stwierdziłem ,iż zagnę rzeczywistość, i znajdę kolejne. Znalazłem, na szafce nieopodal. Wziąłem krzeszło wchodzę - patrzę - widzę. Dwie fajki, myślę sobie wow, nieźle! Ale to nic, bo w oddali zobaczyłem jeszcze całą paczkę (w środku brakowało może 4rech.. Naszło mnie wtedy na rozkmine, każdy stwierdził by, no fart, ale można było to przewidzieć. A co jeśli ja stwierdzę, że tych papierosów tam nie było, dopóki nie zechciałem ich znaleźć chwile wcześniej? Zapytał bum taty - chowałeś tam sobie papierosy? Stwierdził by ,że tak.
Ale czy coś to zmienia? Nie mogłem z zmienić "teraz" tak by tam były, i za razem by każde inne "teraz" mające wpływ na to znalezisko, zmanifestowało  się w pamięci osoby mającej do czynienia z tymi "obiekcikami" ? Innymi słowy, czy Papierosy pojawiły się tam, dopiero kiedy je znalazłem, zaginając w ten sposób przeszłość by bez paradoksów mi je tam dostarczyć? Dlaczego nie? A ja sądzę ,że tak się stało, i kto jest w stanie udowodnić ,że nie, skoro obcuję tylko z tym Tatą, który je tam ukrył? Zaś zanim ich nie znalazłem obcowałem z tym który wcale ich tam nie chował? Zmieniłem po prostu wymiar na równoległy, tak by mi pasował - względem oczekiwań. Czym bardziej zdawało się możliwe to iż znajdę tam papierosy, tym większa szansa na to ,że je tam znalazłem. Ponieważ wierzyłem ,że mogą tam być, to całkiem co innego, niż stwierdzenie - spojrzę na parapet - i one tam będą... Dla was wszystkich, jako iż z perspektywy własnej rzeczywistości patrzę, wszystko co się dzieje w okół mnie, będzie logiczne i normalne. Ale z mojej perspektywy to co się nieraz dzieje, to jak "elastyczna" jest ta rzeczywistość jest tak magiczne ,że ubieranie tego w jakiekolwiek słowa mija się z celem. A wszyscy macie identycznie, ale nikt tego nie dostrzeże, bo z "naszej" perspektywy, to co dzieje się u was, jest logiczne i naturalne...

A tu przypomniała mi się wzmianka bashara o tego typu zjawiskach :D

Bashar

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wejścia na Bloga