czwartek, 13 marca 2014

Wszystko dla mnie/ode mnie zależy...

A któż to się czai na sałatkę   ?! <3 br="">

Jeśli ktoś nie jest przekonany do porannego biegania, to zaprawdę powiadam wam ,że po 8mej jest już cudownie <3 br="">
Ostawiłem się w malutkie ramki - w pełni zależne od mojego widzimisię, i jak na razie mi z tym dobrze, z każdym dniem dodaję coś więcej i tak jak zaczęło się od biegania > biegania i grania > biegania , grania i czytelni.. tak choj wie gdzie to się skończy, może będę to wymieniał albo upychał..

Przełom nastąpił gdy zdałem sobie sprawę jak dużo mojego cennego czasu marnuję kiedy śpię od 24 do 11.. A i przy okazji odkryłem na własnej skórze, że fizyczny wysiłek o poranku daje niezłego energetycznego kopa ! Czyli mam już coś w pełni zależnego ode mnie co naładuje mi bateryjki, innymi słowy jestem częściowo niezależny :)

CO-BY-TU-WAM-RZEC ?

Dziś popołudnie niespodzianek, niczego nie zakładałem, niczego nie odsuwam w myślach, zobaczymy jak fajnie będzie xD

Miłego dnia Wam i wam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wejścia na Bloga