Swiat.. ja, sam siebie prowokuje.. mam ochotę, coś we mnie ją ma.
pojechać po całości, wyróżnić i odrzucić hwasty..
no co, chcesz tego? Kinasie
how to eat. ?
nie wiem, jak mozna obierac jakąś ze stron, zakreślać linię frontu, kiedy nie zna się obu stanowisk, wyimaginowanego komfliktu..
jestem komuś kłodą, belką w oku, to niech mnie spali, a nie ostrzy moich bliskich..
nie spadnę, na nic się nie nabiję, nie zabiję.
zły moment, bardzo chujowy temat, nie teraz..
a może, to ostatnia walka mnie z samym sobą, zobrazowana tobą i twoją osobą.
nie chcę, wierzę w inne dobro, cenię inne dobro.
ale to kwestia wolnego wyboru.
mogę jak rosyjski lodołamacz przeciąć ten cały londolód w pół.
ale po co to komu?
karty rozdane, zalegam z przebitką, ale ludzie o negatywnych celach odnoszą negatywne rezultaty.
walczcie dalej z cieniami, ja zostanę światłem, byście mogli istnieć.
nie pozwólcie bym zgasnął, bo odejdziecie razem ze mną...
Krety, kopią na czuja, smakują glebę, wąchają, opierają swoją percepcje na słuchu, dają sobie radę jeśli potrafią nie szaleć, jeśli nie nadgryzają czerwonego kabelka, po znalezieniu pod ziemią tykającego pudełka. Skończcie te gry, zanim zacznę grać, i pokarzę na co mnie stać.
ja nie grożę, ja dosadnie sugeruję.
Dosadnie sugeruję.....
pojechać po całości, wyróżnić i odrzucić hwasty..
no co, chcesz tego? Kinasie
how to eat. ?
nie wiem, jak mozna obierac jakąś ze stron, zakreślać linię frontu, kiedy nie zna się obu stanowisk, wyimaginowanego komfliktu..
jestem komuś kłodą, belką w oku, to niech mnie spali, a nie ostrzy moich bliskich..
nie spadnę, na nic się nie nabiję, nie zabiję.
zły moment, bardzo chujowy temat, nie teraz..
a może, to ostatnia walka mnie z samym sobą, zobrazowana tobą i twoją osobą.
nie chcę, wierzę w inne dobro, cenię inne dobro.
ale to kwestia wolnego wyboru.
mogę jak rosyjski lodołamacz przeciąć ten cały londolód w pół.
ale po co to komu?
karty rozdane, zalegam z przebitką, ale ludzie o negatywnych celach odnoszą negatywne rezultaty.
walczcie dalej z cieniami, ja zostanę światłem, byście mogli istnieć.
nie pozwólcie bym zgasnął, bo odejdziecie razem ze mną...
Krety, kopią na czuja, smakują glebę, wąchają, opierają swoją percepcje na słuchu, dają sobie radę jeśli potrafią nie szaleć, jeśli nie nadgryzają czerwonego kabelka, po znalezieniu pod ziemią tykającego pudełka. Skończcie te gry, zanim zacznę grać, i pokarzę na co mnie stać.
ja nie grożę, ja dosadnie sugeruję.
Dosadnie sugeruję.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz