Wybaczcie, jeśli wczoraj nie odpisywałem albo nie odbierałem telefonów, byłem niedostępny. Coś było tego powodem. Teraz jednak jestem, w domu będę jutro pewnie koło 10tej jak coś. Bo być może ruszę stąd pod zs1. A jestem u Klaudyny, i Patryka ;)
Wow, po tak długim czasie pograłem sobie w jakąś grę. Ogólnie plan na dziś to chyba nauka ^^ Uwielbiam się ukać !!
Nie wiem co pójdzie na odstrzał, ale chyba matma ;) I muszę wypożyczyć jakieś lektury maturalne.
ALE TA KLAWA HAŁASUJE!! ale chociaż ma klawisze ;>>
A ja serio nie chcę ich obudzić ;o
Samopoczucie 8/10
Motywacja 7/10
Lenistwo 4/10
Lenistwo jest zue :< Muszę je zredukować do 3 minimum, jak nie do 2 ;)
Po dzisiaj, chyba wbiję sobie na pola do kogoś ;o Albo do mechana. Ajmiet się ucieszy ;o
A po jutrze pewnie nafta, ogólnie muszę podrukować ogłoszenia o korki, i sobie po szkołach pobiegać.
Noo, dzisiejszy dzień, nieco bezpłciowy, ogrniam FM i plan na ten miesiąc. Muszę ustalić sobie kiedy śpię, kiedy się budzę, co robię po kolei rano. Wjebie się w ramki, ale dlczego nie? Jeśli ja je ustalę to będą elastyczne. Muszę zrobić n remont pokoju, to priorytet ;o zraz w sumie lecę do szkoły znieść papiór ;) Jestem wolny, i tak nakręcony ;o ohohohoho.
I jeszcze Holden Avenue!! - kosmos bije n głowę pidzame, strchy, hppysad - wszystko ;o Dobra wysuszę głowę ;o
zjem coś i chyba lecę. Muszę ogarnąć lapka, bo mi z PC przez sieć nie czyt drukrki, i nie mogę kartki z KORKAMI druknąć ;o Jaki sen miałem :O :
Byłem na lekcji historii w gimnzjum z P.Sadkowskim, potem się zmienił w babkę od historii z Mechana, i miałem się wypowiedzieć na temt tego co ozncza tolerncja, i chciłem skłdni i słowotokiem zaszpnować ,ze się pogłubiłem, i ogólnie w jakimś lesie byłem, gdzie szarki (obcy) prowadzili jakiś ludzi :O No Adrian od rzazu Lucid, bo juz wiedził ze to sen, i lecę ich napierdalać, ale oni tez mnie bili ;o I wielcy byli z 2m. W jkimś budynku nowoczesnym w tunelu się to działo, jak w "roju parasola". Jakaś opcja ze mnie uśpili, i się obudziłem w takim dość duzym pokoju z dwoma rozsuwanymi brmmi po przeciwnych stronch, i byłem jakby w "Resident Evil" tzt Ci aktorzy byli Alice, i ten gościu którego w 4ce więzili w piwnicy w fortecy. Coś tam w ogóle windą ufole wjechały, Alice ich rozklepł rzuciła mi spluwę wypuściła tamtego gościa, i biegliśmy przez tunel w którym lłem się z szrkmi, a z nmi zombiee, strzelłem z siebie biegnć jak njszybciej. Dobiegliśmy do schodów, o by zaoszszędzić czas, zjechliśmy po tkich linach (chuj wie jk to się zwie) Na dole czekaliśmy na alice, bo ogrniał chwytdło do liny z PASKA. Dobra, zeszliśmy n dół, le byliśmy na dachu, a w rz z nami z 70 osób, zainfekownych (ale tk do testów - niegroźnych) Wbiliśmy do helikopterów, i TP byłem przy swoim domu, ale tak jkby cały był jakiegoś jednego strego dzid, i jk bym rzem z kimś tm był jego niewolnikiem ;o I uciekłęm kilk razy przez płot n wodocigi, gdzie pod namiotem spła taka jedn z kumpel ;o I chuj nie wiem o co chodziło :O
Dobra, ogarniam to co miałem! Miłego dnia, i nauczcie się uczyć!
Mam mojego wzmaka! Ach stęskniłem się, za tymi gabrytami ;o <1 <2 <3
Ogólnie, wspomnienia mnie dopadają, wieczory. Nadal nie wiem co się stało, przez to nie mogę wyciągnąć zadnych wniosków n przyszłość. Moze niepotrzebnie się obwinim, nie moja wina ze na wtedy, coś lub ktoś był wazniejszy. Nie potrfiłem być wtedy lepszy, dltego teraz ja jestem wzny dla siebie, i juz nigdy siebie nie stracę, dla kogokolwiek. Dochodzę do wniosków do jakich powinienem dojść pond rok temu. le dobrze ze się tak stało - kwitnę :)
Nie liczy się przyjaźń, miłość, nic... nic nie ma znaczenia...
To wszystko istnieje tylko po to by stymulowć rozwój, dlatego chcę cierpieć, chcę się cieszyć, chcę płakać i się śmiać, chcę odczuwać ból, i koić rany. Chcę przezyć jak najwięcej! Chcę czerpć korzyści z kzdej chwili mojego zycia, i będę je czerpał. Muszę się rozwijać a to najlepszy sposób ;)
Noo, miała być o miłości przez moje sny. Ale zdecydowałem się nic o tym uczuciu nie pisać, jako ze jest ono tylko zbiorem reakcji chemicznych w mózgu. Jest budująca to prawda, ale kiedy jest nie osiągln, strcona lub odległa lepiej się jej pozbyć.
Ja myślałem ze się pozbyłem, lecz jednak nie ;o Ale z drugiej strony nie przeszkdz mi ona wcale. Dzięki niej pamiętam swoje błędy z przeszłości. Więc wolę mieć ją przy sobie póki jestem w tym ciele.
Napalam się na Final Fntsy XIII Versus !!!
Jutro fajny dzień - wpadnę na kilka rozpoczęć szkolnych ;o
A dziś... dziś... Co by tu porobić? Myślę ze w raz zrozwojem intelektualnym i duchowym powinienem rozwijać się tez fizycznie. Dlatego basen - tak basen musi być :)
I poćwiczę chyba bieg na 100/300 metrów, co bym mógł komuś uciec w nie przyjemnej sytuacji albo kogoś dogonić. Ponadto chyba ogarnę rozwojówkę... Coś w stylu Le Parkour, tzn chcę się móc przemieszczać z duzą prędkością, nie męcząc się..
To leniwe dązenie do doskonałości mnie wykończy niby nic nie robię, a i tak robię n tyle duzo ze nie daję rady, chcę robić więcej ;o
Ogólnie przepowidam erę psychologów i psychiatrów... tym samym erę bezrobotnych, lub tych co zniszczą całkiem ten kraj ciągnąc kasę z NFz'u... A niech przyjdzie jakiś globalny katklizm, to ich zacznie się pierwszych jeść bo będą nic nie warci.
Mam nadzieje, znaleźć jakiś znajomych o podejściu takim jak mieli niegdyś humaniści, wszech rozwój w kazdym kierunku ;>