środa, 19 września 2012

Hipsta?



Spoglądając w niebo w przeszłość ukradkiem zerkam.
Widzę wszystkie swoje błędy lecz i tak znów je popełniam.
Nieposkromoine uczucie towarzyszące temu światu.

Odbiera życie memu wewnętrznemu bratu.
Koniec życia i świata jest tylko w twojej głowie.
Wszystko jest zbyt normalne byś mógł to zrozumieć.
Szukasz odmienności, chcesz być oryginalny.
Jest na to jeden sposób banalny. 
Chciej zostać jakim jesteś a szukaj prawdy.
Prócz Ciebie nie wielu jest sobą , i wszyscy wierzą w kłamstwa.

Wiara zbyt silna by wierzyć w coś co pewne.
Tak, i mówię to w brew twojej dumie.


Wiara jest mocą by trwać w czymś w czym nie umiem.
Irytująca wiedza, i brak zaskoczenia.

Znajomość przyszłości, doprowadza mnie do znudzenia.
Zjednanego osłupienia, odbierającego chęć nawet do marzenia.
Wiedza bez prawdy gówno zmienia.
Odejdź w nieznane, i zbieraj doświadczenia.
A wróć dopiero gdyby będziesz miał coś do powiedzenia.

wtorek, 18 września 2012

Memories +


-To nie dla tego, nie rozumiesz...
-Więc mi wyjaśnij, boisz się wyznać prawdę?
-Musisz dojść do tego sam, inaczej nic na tym nie zyskasz.
-Ale to boli rozumiesz, tego nie widać,ale kuje tu... w środku.
Chłopak chwycił ją za rękę i przycisnął do swej piersi. Czas jakby się dla nich zatrzymał, mieli czas na wszystko. Na zebranie myśli, na interpretację wyrazu twarzy, na wymianą wspomnień, i na zachwycenie się wzajemnym zapachem. Tę chwilę przerwało jednak raptowne szarpnięcie. Za dziewczyną pojawił się jednak ktoś jeszcze, mężczyzna o długich brązowych włosach. Pociągnął ją do tyłu, i objął , jakby chciał bronić.
-Mówiłaś ,że jego obecność nie wpłynie na nas, a tym czasem on odbiera nam nawet naszą przyjaźń.
-To nie on ja odbiera, a ja ja odrzucam... Chciałeś stać się silny, prawda?
-Kilka dni temu wyznawałaś mi miłość, to było kłamstwo?
Wiatr zawiał mocniej sypiąc piaskiem w oczy, wirujące liście omijały jednak dziewczynę i długo włosego mężczyznę.
-Teraz ja ją będę chronił, możesz odpocząć, możesz odejść...
-... Mogę? Teraz? ... Nie wiem czy potrafię, czuję do Niej to czego większość ludzi szuka przez całe życie...
Chłopak spojrzał w ziemię, a następnie na swoje trzęsące się dłonie.
-Nie tego chciałeś, miłość nie jest Ci już potrzebna, poznałeś ją, i wiesz do czego służy.
-Patrzysz na ręce, wahasz się. Wiesz jak wiele będą w stanie zrobić jeśli wygrasz sam ze sobą, pokonasz Go...
Łza spłynęła mu po policzku, zęby zagryzały dolną wargę. To był trudny wybór, podporządkować się stanowczej woli jego lubej? Czy wbrew jej, pozbawić życia jej nowo przybraną zbroję...
-Jak ma teraz wyglądać nasza znajomość?
-Bądźmy przyjaciółmi...
Mówiąc to wiedziała ,że to niemożliwe... Kochał Ją, więc nie mógł być tak blisko, dla niego była by to wieczna katorga. Była jednak wtedy za słaba by zdecydować za niego.
-Odchodzę więc... Ale na koniec zrobię coś by ułatwić Ci moje zniknięcie, by naprawic chaos w jakim żyjesz. Znienawidzisz mnie, będziesz uważała mnie za wroga. Jednak będę twoim przyjacielem, ja o tobie nie zapomnę, nauczyłaś mnie zbyt wiele. Zakwitnę, a wtedy wrócę by Ci pomóc, by wspierać Cię niewidzialną mocą. Nie martw się, nigdy nie wejdę Ci w drogę, robisz to przecież dla mnie...
-Dasz sobie radę, wierzę w to... Znam Cię dobrze...
-Znałaś mnie dobrze, lepiej niż ktokolwiek będzie mnie znał, osoba którą się stanę, już, zaraz, za chwilę, nie będzie "do poznania", dla nikogo.
-Nie jest mi łatwo, nie było kiedy o tym zadecydowałam, moja opiekunka jednak przekonała mnie, że jestem młoda, i nie warto zaprzepaścić sobie życia Tobą, twoimi problemami. Dzięki temu an co się zdecydowałam pomoge sobie i tobie, wiem ,że to zrozumiesz. Ponadto mam Jego, teraz jego kolej.
-Drógi poziom stymulacji rozwojowej, masz rację ja też potrzebuję czegoś nowego. Ja odchodzę w pokoju, mimo ostrzy jakie rzucisz w moim kierunku zanim spotkamy się kolejnym razem. Żegnaj więc... Suzue...

piątek, 14 września 2012

Kończę 2,5h przed tobą bo...


"
-Ja najpierw przygotowuję drewno, następnie rozpalam piec, kiedy to mój parobek zajmuje się utrzymaniem temperatury, przynoszę rudę, i układam ją na formie. Mam pewność ,że kiedy skończę, piec będzie już gotowy. Wkładam do niego formę i czekam aż metal się upłynni, w tym czasie mogę zająć się przygotowaniem do kucia i hartowania broni, kiedy mam już wszystko pod ręką forma jest gotowa, mogę zająć się jej studzeniem, potem kuciem i hartowaniem, a następnie, przygotowaniem kolejnej formy, tym razem w trakcie roztapiania się metalu, mogę zająć się ostrzeniem swojego poprzedniego wyrobu. Kończę ostrzyć jedną stronę miecza, i mogę zająć się studzeniem kolejnej formy, a w trakcie studzenia naostrzyć drugie ostrze miecza. Kiedy mam zlecenie na 10 mieczy, wiesz jak dużo czasu oszczędzam na tym ,że cały mój dzień pracy jest zaplanowany, i ułożony w schematy? Zamiast marnować czas, i patrzeć jak metal się topi, czy forma studzi, mogę zająć się cały czas swoją pracą, bo wiedz ,że nie płacą mi za "patrzenie" tylko za efekty, a efektami jest ilość mieczy. Kiedy zrobię je w krótszym czasie - mam wolne, i mogę zająć się czymś innym produktywnym. I jest to duża dawka wolnego czasu, a nie 10-20 minutowe przerwy w których trakcie mogę patrzeć się na chłodzącą się w wodzie formę, a zająć się swoją pracą by skończyć 100-200 minut wcześniej - robotę.
-Rozumiem...
-Pamiętaj, minuta czasu poświęcona wieczorem na planowanie zajęcia, oszczędza dziesięć minut czasu jaki potrzebny jest nam na wykonanie tej pracy. Więc planuj, dnie... Planuj tygodnie i weryfikuj każdy dzień w każdy dzień. Bowiem ja stary kowal Ci rzekę. Kto nie planuje sobie sam dnia, temu ktoś zaplanuje dzień. Dzień nigdy nie pozostaje bez planu...
"

czwartek, 13 września 2012

Powtórka z rozrywki...


Tak ostatnio zdałem sobie sprawę, że w kółko, i znowu, i z powrotem i w kółko, ciągnę te same wątki i nawiązuję do tych samych tematów. Niektóre są tak zbieżne, ze w ręcz takie same.

Zawieszam Bloga - w formie rozkmino-pamiętnika. Nie wiem na ile, myślę ,że może za miesiąc będę miał jakiś powód by tu wpaść, z moimi jakże bezsensownymi mądrościami. Na ten czas będę wstawiał tu moją twórczość czysto literacką, teksty piosenek, i części Powieści Fantasy jaką sobie piszę ;)

Do zobaczenia po 12tym października ;)

środa, 12 września 2012

Moc Baniaka....


Jeju!! To społeczeństwo cały czas nie wie jak potężną bronią jest "myśl".
Więc kilka zastosowań:

Myśl:

Myślą nazywamy wszystko co miejsce "zdarzenia" ma w naszym umyśle (nie mylić i nie ograniczać do  - mózgu), Czyli wyobraźnię, w wielu przyadkach w taki sposób myślimy, a nawet nie jesteśmy tego świadomi.
Zapach,obraz, logiczny spójny tekst, to wszystko można zastąpić wyobraźnią. Nasz umysł potrafi w taki sposób stymolowac mózg, by wszystko co ma pochodzenie analogicznie od receptorów takich jak skóra, oko, czy ucho - mogło powstać w naszej głowie bez użycia tych receptorów. Pamięć jest zasobem naszej duszy, nasza dusza pamięta wszystko co do joty, co się z nami dzieje, jednak mózg, tego nie wychwytuje, bo uważa to za zbędne. Wystarczy nad tym popracować, i jakotako "udowodnic" duszy, ze ta konkretna wiedza będzie nam przydatna. Po przez starania, po przez sam fakt iż staramy się jej zaczerpnąć.

Kiedy uważamy ,że ktoś dąży do celu? Kiedy coś ROBI, i ma ten cel ustalony - ponadto dąży do niego każdą możliwą drogą. Wtedy sam cel determinuje nasze nastawienie. Kiedy nasz mózg postrzega nasza naukę za marginalny element życia, jak np - samo czytanie podręcznika. Wyciągniemy z niego 20% i wiedzę będziemy mieli max 3 dni. Ale kiedy powtórzymy te wiedzę następnego dnia, mózg nada jej priorytet, zapamiętamy to lepiej, bo coś podświadomego - w nas uzna tę wiedzę za istotną. Kiedy prócz, czytania podręcznika, znajdziemy jeszcze tekst o podobnym charakterze, w innej książce, czy internecie (z innego źródła) także priorytet się zwiększa. ROZUMIESZ? A kiedy dodamy do tego prezentację multimedialną, przegląd zdjęć, które kojarzą nam się z daną dziedziną czy audiobook. Priorytet zwiększa się do tego stopnia, że już sie nie uczymy tej wiedzy (bo już dawno jesteśmy z nią obyci) teraz odblokowujemy po prostu bariery mózg>podświadomosć>dusza ...

Więc z takiego czysto analogicznego punktu widzenia, jesteśmy w stanie pozyskać coś do świadomego zasobu wiedzy, NIE - poświęcając temu dużo czasu, a urozmaiceniu tego czasu.

Same plusy, przecież czytanie podręcznika przez nawet 1h jest nudne, bez odpowiedniej motywacji i nastawienia do nauki, dlaczego by nie przeczytać go RAZ? I w trakcie tej jednej próby skupić się na analizowaniu zdań, i wyobrażaniu sobie procesów opisywanych w książce, co zajmie nam z 20 minut, następnie znaleźć informacje w innym źródle, potem obejrzeć zdjęcia w nawet google, a następnie obejrzeć prezentację, czy wysłuchać audiobooka? Gwarantuje Ci ,że nie znudzisz się tak szybko i bardzo. Będą funkcjonować obie półkule, więc jest to dodatkowy plus - bo kiedy się zsynchronizują, to łatwo o afirmacje.
Które też są przydatne.

Czekam na sugestie i uczę się nowego języka od podstaw w miesiąć - tak by udowodnić wam ,że te słowa nie są próżne ;)

Wejścia na Bloga