środa, 19 marca 2014

dialog wewnętrzny

-Powiedz mi czy ból pojawia się zawsze wtedy kiedy nam na czymś zależy ?
-Okrutne prawda, ale nie do końca tak jest...
-Więc jak?
-Trudno to wyjaśnić... niekiedy po prostu ból nie jest tym czym nazywasz ból..
-Chodzi Ci o to ,że może być warty przeżycia ?
-Nie wiem co myślę, wiem jednak jak Ty możesz dojść do rozwiązania.. Ustal sobie, jak chcesz by było, co chcesz czuć, czego nie chcesz, z kim i z czym ma się to wiązać.. potem.. zbadaj wypadkowe.. będziesz wiedział co może z wyniknąć w zależności od tego na co się zdecydujesz..
-Wierzyłem kiedyś ,że myśli kreują rzeczywistość, że na poziomie energetycznym przyciągamy to o czym myślimy... ale co kiedy jest tak dobrze ,że jedyna myśl jaka przychodzi nam do głowy jest negatywna.. przypuszczanie ,że będzie gorzej.. że coś się zepsuje, bo przecież jest za dobrze a ktoś ustalił ,że nadrzędnym prawem wszechświata jest zmienność?
-Przestań myśleć, bo naprawdę to myśli kształtują rzeczywistość. Wszystko w teraz jest istotne tylko w teraz, zawsze tak będzie. Za jakiś czas, pod wpływem pewnych zmian których się obawiasz, może dojść do sytuacji w której konsekwencje owych zmian, nie będą tak przytłaczające jak wydają się być teraz.. dlatego przestań myśleć, rób to co czujesz.. rozumiesz?
-Ale przecież nie tylko ja czuję ?! Jeśli to co czuję stoi w opozycji do czegoś co czuje ktoś inny? Nie wiem sam o czym mówię, nie wiem o co mi chodzi.. wpadłem w ten nostalgiczny moment w TERAZ w którym znów nie wiem o co mi chodzi. Staram się zapełnić jakąś pustkę, wszystkim tylko nie samym sobą...
-Co mogę Ci powiedzieć? Będąc w takiej samej sytuacji.. sądzę ,że ta rozmowa mogła by się ciągnąć w niemal nieskończoność, ale i nie mogę być tego pewien. Nawet w tym momencie doświadczamy, zmieniamy nasz punkt widzenia, tworzymy siebie, a co za tym idzie cały wszechświat. Może doszli byśmy do pewnych wniosków już za kilka chwil.. wniosków które zniszczyły by całkowicie fundamenty tej spekulacji.. nie sądzisz ,że takie wnioski gdzieś są? Może lepiej udajmy ,że je znaleźliśmy, i zachowajmy się tak jakby było to naprawdę. Przestańmy snuć domysły, przestańmy komplikować prostotę życia, przestańmy myśleć drogi Adrianie.. skoro zawsze prowadzi to do "nikąt", to po co ? Życie to nie matematyka, skoro nie da się obliczyć wyniku, po co opierać się na odległych od niego w nieskończoności po przecinku szacunkach.. pozwólmy sobie być, kochać, żyć... 

piątek, 14 marca 2014

TY

i gdy zrobi się ciemno...
coś się w Tobie zmienia...
jesteś wtedy blisko...
nikt o tym nie wie bo gdy jest ciemno...
nikt nie może Cię zobaczyć...
tylko ja wiem na pewno...
nie pomylił bym twej dłoni...
i oddechu na mym ramieniu...

śmieci wszędzie - ruiny wszędzie - działki w głowie






Takie rzeczy, ledwie 1,5km od mojego domu, nawet nie wiem jakby się za to zabrać żeby to posprzątać :O Trzeba coś wymyślić, bo kurfa aż mi się płakać chce jak widzę coś takiego... Natrafiłem w trakcie swoich wędrówek na ciekawskie ruinki, niestety siadł mi aparat...

Jestem jednak "pewien" ,że zabijali tam ludzi, i wszystko w okół rośnie na ich zwłokach.. Niespotykane nigdzie indziej porosty i rośliny, mech na wszystkim, od całych drzew, przez mury po rury... I te różne dziury - zalane wodą huh.

Oceńcie sami ;o







Korfa - nie obróciłem ;o
Takie rzeczy...
Ogarniałem przy okazji działki, bo mam nagar, nikt nigdzie nie podaje ceny.. nawet nie wiem orientacyjnie ile kosztuje malutka działeczka z byle jaką chatkę :< Trzeba pogadać z Dziadkiem xD

Mógłbym mieć na działce króliki - tak sobie pomyślałem..
Tam mógłbym zrobić swój kąt, swoje miejsce.. A nie w lesie na materacu medytować. Już ja bym sobie działeczkę urządził, była by chatką druida... mikstury, nalewki, syropy, kompoty, herbatki i ziółka, książki i kryształy <3 OCH ACH !

czwartek, 13 marca 2014

Wszystko dla mnie/ode mnie zależy...

A któż to się czai na sałatkę   ?! <3 br="">

Jeśli ktoś nie jest przekonany do porannego biegania, to zaprawdę powiadam wam ,że po 8mej jest już cudownie <3 br="">
Ostawiłem się w malutkie ramki - w pełni zależne od mojego widzimisię, i jak na razie mi z tym dobrze, z każdym dniem dodaję coś więcej i tak jak zaczęło się od biegania > biegania i grania > biegania , grania i czytelni.. tak choj wie gdzie to się skończy, może będę to wymieniał albo upychał..

Przełom nastąpił gdy zdałem sobie sprawę jak dużo mojego cennego czasu marnuję kiedy śpię od 24 do 11.. A i przy okazji odkryłem na własnej skórze, że fizyczny wysiłek o poranku daje niezłego energetycznego kopa ! Czyli mam już coś w pełni zależnego ode mnie co naładuje mi bateryjki, innymi słowy jestem częściowo niezależny :)

CO-BY-TU-WAM-RZEC ?

Dziś popołudnie niespodzianek, niczego nie zakładałem, niczego nie odsuwam w myślach, zobaczymy jak fajnie będzie xD

Miłego dnia Wam i wam :)

wtorek, 11 marca 2014

Tyle wody - taka elektroliza, a może to inna energia ?

Test makro 1
a tutaj noga kogoś pięknego <3 font="">
makro 2




To widok klatki schodowej panny A. którą chciałem uchwycić w oknie... ale miałem aparat ustawiony na "fajerwerki" xD

A to widok z mojego okna
 A Adrianek zamiast być już po przebieżce, ogląda sobie blogi o szyciu/krawiectwie. Ma dziadka krawca o tatę kuśnierza ale co tam - nauczy się z internetu XD I jeszcze zdąży o tym napisać na blogu.

Przypomniało mi się ,że moja Matula posiada aparat, i tak sobie go ostatnio kradnę i coś pstrykam. Stąd też możecie zauważyć takie szalone zdjęcia jak "korki" czy "tapczany" :)

Co zrobić by nie pisać o niczym - otóż o niczym nie da się pisać...

Nie chcę nikogo zanudzać więc powiem ,że się powoli stabilizuje wszystko we mnie, mam nadzieję ,że poza mną także. Odżywam (po raz - nie wiem już który) i nabieram ochoty na wszystko. Chciałbym złapać dzisiaj zachód słońca na wiadukcie, ostatnio kiedy była mgła wieczorem, wisiała tam wielka czerwona bańka.

Faint

Ruszam !

Wejścia na Bloga