Chyba podskoczyła mi świadomość, jest to całkiem coś innego niż się spodziewałem. Po prostu lepiej się rozumie pewne rzeczy, na inne zwraca uwagę, troszeczke inne rzeczy zaczynają mieć znaczenie. Np. Czytość pokarmu, czy energie subtelne, ksztaĺty i symbole, definicje pod które podklejone są myślokształty które zaś są energetyczną matrycą, i przez setki lat rytualizacji nabrały pewnych energetycznych cech.. takie duperele.
Ale tak między nami.. jeśli coś ma się zacząć zmieniać wystarczy ziarenko piasku, a to każdy jest w stanie zepchnąć ze skarpy.
Wiedza, stety niestety to jak narazie paradoksalnie jedyna znana mi ścieżka do niewiedzy. A wiedza jest na wyciągnięcie dłoni, jeśli masz medium takie jak komputer czy telefon i internet. Pieniądze zmniejszają swoje znaczenie. Inne rzeczy zaczynają je zwiększać. A i cele da się osiągać innymi ścierzkami :)
wtorek, 25 sierpnia 2015
Ale tak między nami...
1. Prawo Spokoju Ducha
- Nie myśl więcej niż musisz, w każdej chwili w której się znajdujesz. Mózg jest jak mięsień, nie ma potrzeby zaśmiecać oo instrukcjami do wykonania, które nie są wykonywane. Myśli obciążają, marnują energię, i prowadzą do wniosków które przenoszą się do innych wymiarów czasoprzestrzennych, krystalizują się tam jako wyobrażenia, a my i tak musimy wymyślić całą drogę, jak dostaç się do tego konkretnego wymiaru. Nie myśląc także osiągniemy cel, mniejszym wysiłkiem, i niepostrzeżenis. Może być inny ale jeśli myśleć jie będziemy, nie będziemy też oceniać, porównywać i decydować czy jest satysfakcjonujący czy nie. Tymczasem doświadczenie nabyte w drodze posiadać będzie niewyobrażalną wartość, gdyż nie było czasu na obmyślanie kroków :)
Mego Ego
Jak bardzo potrzebne
Gnębienie mego ego
Co do rozpuchu wypełnić chce
Wszystkie ściany
Z podłogą i sufitami
Z wolnymi przestrzeniami wazonów
Z wolnymi lamp kloszami
Jak bardzo prężne
Elastyczne
Jak wiele wypełnić może
Wypełnienie..
To mój sposób?
To już czas?
By nie kochać wcale tak
Jak ustalił świat?
Czy ten mur połatany
Ukruszony kiedykolwiek
Połamany i dziurawy
mógł się stać?
Odpowiedz mi wyższości
Gdy ślę głos ku sódmemu niebu
Odpowiedz limbo podświadomości
I głębio rozczarowań
Czy to koniec wypełniania
Brązem brązu?
Tak pełnej
I nie pełnej
Jak zieleń w zieleni
Nie tak zielona
Nie tak spełniona
Jak głębia złota
Oka w słońcu refleksach
Czas na biel?
Czy wypełnianie tęczy?
Bo nie chcę innego brązu w brązie
A zieleni w zieleni
Choćby niepełną była
To pędzel wyróżnia artystę
I jak pomnożona
Dwukrotnie trzecia godzina
Tak stan dwukrotnie trzeźwy
Tak lęk imienia
I czystość istnienia
I bierność myślenia
I zgubność błądzenia
I koniec końca
I żal i smutek i strach i trwogan i wiatr i wicher i podmuch i szmer i skowyt i jęk i oddech na skroni i pot na czole
I krew mnie aż boli
środa, 5 sierpnia 2015
Woda
Kiedy nie mam komu mówić piszę tutaj.. w końcu zrozumiałem dlaczego ludzie piszą blogi, dlaczego starają się wyróżniać, to transfer energii, czym bardziej jest się zainteresowanym życiem kogoś innego tym bardziej nasze gnije...
Wieczność
Gdyby żyć wiecznie, na takim poziomie duchowym, tym imieniem i ego.. nie miało by znaczenia co się robi... kiedy, gdzie, bo czasu było by na wszystko, na poznanie wszystkiego co jest i tworzenie nowego, poznanie każdego i poznawanie jego zmian. Żadna kłutnia nie była by decydująca, nie wpływała by na nasze życie tak jak wpływa. Bo w naszym życiu tylko strata, ostateczna strata i czas mają mieżalną wartość. A ja, co dać bym mógł nowemu światu? Chyba tylko pozytywne myśli, i i z tym nieraz kuleję. Jestem bardzo pamiętliwy. Do tego stopnia że kalka przykrywa każde poznane przezemnie imię skojarzone z twarzą jakiejś persony. Jaki, jaki powinienem być? Jaki chcę być? To nie ma znaczenia, znaczenie ma to jaki jestem. Nie chcę, nie lubię mieć uprzedzeń.... czas na decyzje, te teraz, te budujące fundamenty skrystalizowane w moim dna myśli, zharmonizowane i zsynchronizowane z wewnętrznym kryształem.
Życie jest dla ego jak gra w piotrusia.. każdy co jakiś czas go ma, jest w przegranej pozycji i jedyne na co może liczyć to fart.. fart pozbycia się felernego piotrka przez wymianę z kimś kart.. a co kiedy możesz spojrzeć każdemu w karty? Wygrywasz, ściślej.. gra przestaje mieć dla Ciebie sens.. możesz już jedynie przegrać celowo albo zwiększyć szansę że ktoś przegra.. ale ciebie przestaje to powoli obchodzić, bo okazuje się że nie masz już dłoni trzymającej karty, nie ma już innych dłoni, jest tylko talia kart z której można wybierać i samemu sobie uĺożyć tarota..