niedziela, 21 czerwca 2015

Dobry troll ?

Potęga, jeśli ktoś sobie wkręci ,że to TO co człowiek powinien odczuwać, jak w to uwierzy to tak jest :O
Potwierdza to paradoks światopoglądowy z racji którego żaden pogląd nie może zostać przez nas zaakceptowany bo będzie przeczyło to naszej naturze. Mamy kreować swoją rzeczywistość. Zatem nadpisywać otrzymane dane w celu ewolucyjnym, o własne kreacje otrzymanych kształtów. Mamy w nic nie wierzyć.

niedziela, 14 czerwca 2015

Dzicz

Odkrycie zaiste zacne.
kto by pomyślał że woda będzie tak przyjemna. pływało się lepiej niż gdziekolwiek. Choć spacer na boso i przeprawy przez mokradła zaskutkowały finalnie licznymi ukłuciami przez jerzyny i kilkoma kolcami, było warto. Nie spotkałem żadnych wściekłych zębaczy mimo ,iż oznak ich życia napotkałem krocie. A obawiałem się spotkania kilku, kto wie czy zareagowały by inaczej niż ucieczką do wody..

Dzicz ma to do siebie, że nie wiadomo co w niej robić, a mózg oczekuje interakcji ze środowiskiem. Najlepiej jest jednak nie robić niczego poza kontemplacją fal i chmur na nieboskłonie. Zapomnieliśmy jak to jest po prostu być a w takich miejscach owy stan wydaje się najnaturalniejszy, chodź bądź co bądź nieswoi.

Natał ten moment kiedy muszę podjąć decyzję, czytać gdzieś na tym wietrze, czy wychillować w kwadracie...

Uberego

Opowieść o tym jak to się wszystko zakrzywia, jak kumuluje, jak srebrne nici poplątane w astralu przypadkiem i celowo zarazem podłączyły się do jednego odbiornika... ba jak wszystko w okół jest jakie jest i jakby tym samym było zawsze gdziekolwiek się spojrzy. W takich chwilach, momentach, w takich czasach. Przypominam sobie, albo raczej doświadczam świadomości pozwalającej mi dostrzec że w tym wszystkim bazowo nie zmienia się nic, mimo że z braku zmian, z podstawy, swoistego fundamentu powstają niepojęte dla rozumu, wielowymiarowe konstrukty sennej rzeczywistości... tylko w tym stanie przebywać na skrau tworzenia a wyłaniania...

sobota, 13 czerwca 2015

What i still need

Świat jest zbyt pojebany dla czlowieka takiego jak ja. Czasem . Czasem nie chce mi się już samemu sobie tłumaczyćndlaczego ludzie oceniają ludzi względem jakiś rzeczy a sami siebie nie ocdniają. Pewnie wszyscy powołują się na stan bogannie rozumiejąc czym jest. Czasem.no czasem mam ochotę zniknąć już gdzieś w tym swoim buszy. Tam serio serio nie będę dla nikogo.. męczące jest ciągłe konkurowanie osoby z warunkami, zdarzeniami, wspomnieniami, wprogramowanym nastawieniem innych. Nie chcę, nie będę walczył o to by ktoś dostrzegał to co widzę ja. To jakby opowiadać sen w którym my sami nie dostrzegamy logicznego ciągu. Po co to wszystko...

"Bo tutaj jest jak jesnt"
"Wszystko trwa póki sam tego chcesz"

Ale to że ktoś gasi pożar, sam jednym wiaderkiem nie znaczy że przez rezztę życia chce go gasić. By ,gasić vo całkowicie, potrzebne jest wsparcie, gdy go nie ma... czy nie lepiej jest zaprzestać?


Wejścia na Bloga