wtorek, 4 września 2012

Plan A


Welcome new view ;)

Noo, dzisiejszy dzień, nieco bezpłciowy, ogrniam FM i plan na ten miesiąc.
Muszę ustalić sobie kiedy śpię, kiedy się budzę, co robię po kolei rano. Wjebie się w ramki, ale dlczego nie?

Jeśli ja je ustalę to będą elastyczne. Muszę zrobić n remont pokoju, to priorytet ;o zraz w sumie lecę do szkoły znieść papiór ;) Jestem wolny, i tak nakręcony ;o ohohohoho.

I jeszcze Holden Avenue!! - kosmos bije n głowę pidzame, strchy, hppysad - wszystko ;o


Dobra wysuszę głowę ;o

zjem coś i chyba lecę. Muszę ogarnąć lapka, bo mi z PC przez sieć nie czyt drukrki, i nie mogę kartki z KORKAMI druknąć ;o

Jaki sen miałem :O  :

Byłem na lekcji historii w gimnzjum z P.Sadkowskim, potem się zmienił w babkę od historii z Mechana, i miałem się wypowiedzieć na temt tego co ozncza tolerncja, i chciłem skłdni i słowotokiem zaszpnować ,ze się pogłubiłem, i ogólnie w jakimś lesie byłem, gdzie szarki (obcy) prowadzili jakiś ludzi :O
No Adrian od rzazu Lucid, bo juz wiedził ze to sen, i lecę ich napierdalać, ale oni tez mnie bili ;o I wielcy byli z 2m. W jkimś budynku nowoczesnym w tunelu się to działo, jak w "roju parasola". Jakaś opcja ze mnie uśpili, i się obudziłem w takim dość duzym pokoju z dwoma rozsuwanymi brmmi po przeciwnych stronch, i byłem jakby w "Resident Evil" tzt Ci aktorzy byli Alice, i ten gościu którego w 4ce więzili w piwnicy w fortecy. Coś tam w ogóle windą ufole wjechały, Alice ich rozklepł rzuciła mi spluwę wypuściła tamtego gościa, i biegliśmy przez tunel w którym lłem się z szrkmi, a z nmi zombiee, strzelłem z siebie biegnć jak njszybciej. Dobiegliśmy do schodów, o by zaoszszędzić czas, zjechliśmy po tkich linach (chuj wie jk to się zwie) Na dole czekaliśmy na alice, bo ogrniał chwytdło do liny z PASKA. Dobra, zeszliśmy n dół, le byliśmy na dachu, a w rz z nami z 70 osób, zainfekownych (ale tk do testów - niegroźnych) Wbiliśmy do helikopterów, i TP byłem przy swoim domu, ale tak jkby cały był jakiegoś jednego strego dzid, i jk bym rzem z kimś tm był jego niewolnikiem ;o I uciekłęm kilk razy przez płot n wodocigi, gdzie pod namiotem spła taka jedn z kumpel ;o I chuj nie wiem o co chodziło :O

Dobra, ogarniam to co miałem!
Miłego dnia, i nauczcie się uczyć!

poniedziałek, 3 września 2012

Przester!


Mam mojego wzmaka! Ach stęskniłem się, za tymi gabrytami ;o <1 <2 <3

Ogólnie, wspomnienia mnie dopadają, wieczory. Nadal nie wiem co się stało,  przez to nie mogę wyciągnąć zadnych wniosków n przyszłość. Moze niepotrzebnie się obwinim, nie moja wina ze na wtedy, coś lub ktoś był wazniejszy. Nie potrfiłem być wtedy lepszy, dltego teraz ja jestem wzny dla siebie, i juz nigdy siebie nie stracę, dla kogokolwiek. Dochodzę do wniosków do jakich powinienem dojść pond rok temu. le dobrze ze się tak stało - kwitnę :)



Nie liczy się przyjaźń, miłość, nic... nic nie ma znaczenia...

To wszystko istnieje tylko po to by stymulowć rozwój, dlatego chcę cierpieć, chcę się cieszyć, chcę płakać i się śmiać, chcę odczuwać ból, i koić rany. Chcę przezyć jak najwięcej! Chcę czerpć korzyści z kzdej chwili mojego zycia, i będę je czerpał. Muszę się rozwijać a to najlepszy sposób ;)

I tak marnuję czasu mniej, ale i tak za duzo...

Ale teraz będzie łatwiej ;)

Ogarnij ten dzień...


Tak zapchanego dnia, dawno nie miałem:

6.00 - Pobódka
7.40 - Ludowa
8.00 - Nafta
9/10 - Pola
10/11 - Mechan
12.00 -Rozpoczęcie brata.
13.00 - Wzmak

13.30 - Dom
14.00 - Deptk
14.40 - Tesco
15.30 -Deptak

< ! luz ! >

Ehm, napiję się piw na dobry pocztek roku szkolnego ;)

Mam nadzieję ,ze ogrnę sebe znaleźć jutro, i go powinąć ;o , ew weźmie kogoś ze sobą.

zamuliłem tu trochę na gitarce ;o zaniedbywałem moją damę ;<

Ved(ensiss) <3

Buech, zapomniałęm się odezwać i do Szymona i do Lockera.. gdzie ja mam łeb...


Do dzisiaj ! Uwielbiam was ;*
 

niedziela, 2 września 2012

Notka o miłości...


Noo, miała być o miłości przez moje sny.
Ale zdecydowałem się nic o tym uczuciu nie pisać, jako ze jest ono tylko zbiorem reakcji chemicznych w mózgu. Jest budująca to prawda, ale kiedy jest nie osiągln, strcona lub odległa lepiej się jej pozbyć.

Ja myślałem ze się pozbyłem, lecz jednak nie ;o Ale z drugiej strony nie przeszkdz mi ona wcale. Dzięki niej pamiętam swoje błędy z przeszłości. Więc wolę mieć ją przy sobie póki jestem w tym ciele.

Napalam się na Final Fntsy XIII Versus !!!





Jutro fajny dzień - wpadnę na kilka rozpoczęć szkolnych ;o

A dziś... dziś... Co by tu porobić? Myślę ze w raz zrozwojem intelektualnym i duchowym powinienem rozwijać się tez fizycznie. Dlatego basen - tak basen musi być :)

I poćwiczę chyba bieg na 100/300 metrów, co bym mógł komuś uciec w nie przyjemnej sytuacji albo kogoś dogonić. Ponadto chyba ogarnę rozwojówkę... Coś w stylu Le Parkour, tzn chcę się móc przemieszczać z duzą prędkością, nie męcząc się..

To leniwe dązenie do doskonałości mnie wykończy niby nic nie robię, a i tak robię n tyle duzo ze nie daję rady,  chcę robić więcej ;o

Ogólnie przepowidam erę psychologów i psychiatrów... tym samym erę bezrobotnych, lub tych co zniszczą całkiem ten kraj ciągnąc kasę z NFz'u...
A niech przyjdzie jakiś globalny katklizm, to ich zacznie się pierwszych jeść bo będą nic nie warci.

Mam nadzieje, znaleźć jakiś znajomych o podejściu takim jak mieli niegdyś humaniści, wszech rozwój w kazdym kierunku ;>

sobota, 1 września 2012

Przepełnienie


Nie pytaj mnie bo nie wiem.
Ale czuję to w sobie, przepełnione naczynie... Chyba z takiego łatwiej coś wylać prawda?
Moze trzeb wstawić je do zmrazrki? I poczekać? A co jak pęknie? Albo się potłucze przez ten krótki czas hibernacji... No nie wiem ale było by głupio zmarnować cały ten zacny trunek :<

Próba medytacji wczoraj skończyła się fiskiem, a wszystko przez to ADHD z dzieciństwa.
Na etapie kiedy nie miałem czuć juz ciała, ja zastanawiałem się nad tym dlaczego je czuję, co tylko mnie pobudziło, i wyszła lipa. Tym bardziej ,ze musiałem się połozyć pod biurko, bo kabel od słuchawek mam za krótki...

<brakuje mi deuteru i kryształu>

Na szczęście juz z chwile rok szkolny, w końcu się rozwinę, a z braku zajęć będę przesiadywał całymi porankami w parku na ławce rozwijając się duchowo i intelektualnie, lub tez będę spędzał je w pracy. Popołudnia? Pewnie jakieś korki, ja dla kogoś lub ktoś dla mnie. Tzn myślę ,ze przyda mi się mała garść informacji na temat tego jak zdać maturę np. z Polskiego,Fizyki,Wosu, i innych badziew. Moze zdam maturę z kilku przedmiotów? Których nawet nie brałem pod uwagę? Bo przeciez jak będę miał nadmiar wolnego czasu, to czemu nie...

Dziś kolejna próba nawiązania kontaktu z opiekunem duchowym, bo o kontakcie z ogrodnikiem nawet mi się w tym zyciu nie śni. Muszę pozbyć się Prawa Karmicznego jeszcze w tym lub max następnym zyciu.

znów dopadła mnie t głupia i uzalezniająca potrzeba bycia z kimś blisko nie tylko psychicznie , ciąło w  jakim się obecnie znajduję ma niestety takie głupie potrzeby, bo lezy to tylko w mózgu, jest rekcją chemiczną, i szeregiem zmian na tle mózgowym... jest mi to do niczego nie potrzebne, ale chociaz wydziel endorfiny, które potrafią pozytywnie stymulowć mnie wewnętrznie do jakichkolwiek działań. moze trafię znów na kogoś dzięki komu po zakończeniu związku przeskoczę kilka poziomów ? warto próbować? O tej porze trudno mi to wszystko skalkulować, i ocenić...


  Idę spać, uwielbiam ten stan "nic nie robienia" przed zaśnięciem, kiedy nasz mózg relaksuje się do tego stopnia, ze nie myślimy, i nie myślimy nawet o tym ze nie myślimy ;o

A sny? Lucid Drem <3
Tam wszystko jest tak jak chcę, choć rzadko mi się ostatnio LD przytrafia, to wszystko dla tego ze juz mi się nie śnisz, i trudniej określić czy coś jest snem, brk tej prostej kalkulacji "jesteś = śnię"...

Wejścia na Bloga